Polowa msza święta była głównym wydarzeniem uroczystości, które odbyły się w lesie w Kidałowicach, w gminie Pawłosiów. To tam 75 lat temu Niemcy zamordowali 10 jarosławskich żołnierzy Armii Krajowej.
Zamordowani w bestialski sposób to: Czesława Puzon „Baśka”, bracia Jan i Roman Prośbowie, Maria Zimnicka, Zbigniew Kopeć, Władysław Półtorak oraz cztery nieznane z imienia i nazwiska osoby[paywall].
– Najprawdopodobniej to nie wszystkie ofiary hitlerowców. Miejscowi historycy przypuszczają, że w tym lesie – miejscu straceń – może być jeszcze pochowanych około 70 osób, ofiar gestapo z całego Podkarpacia – powiedział Konrad Sawiński z Wydziału Rozwoju i Promocji Powiatu Starostwa Powiatowego w Jarosławiu.
9 czerwca br. właśnie w intencji bohaterów podziemia i ofiar niemieckich nazistów w lesie kidałowickim odprawiona została polowa msza św. pod przewodnictwem metropolity
przemyskiego abpa Adama Szala. Uczestniczyli w niej: poczty sztandarowe, służby mundurowe oraz parlamentarzyści i ich przedstawiciele, samorządowcy, mieszkańcy Jarosławia i okolic.
Organizatorem wydarzenia było Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić Przeszłość dla Przyszłości” oraz partnerzy: starosta jarosławski, gmina Pawłosiów, 14 Dywizjon Artylerii Samobieżnej oraz 3 Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej (34 Batalion Lekkiej Piechoty).Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze