Reklama

Papież Jan Paweł II poznał go po trampkach

29/03/2015 11:06

Były sekretarz dwóch papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI, abp Mieczysław Mokrzycki, gościł w piątek, 20 marca, w Bolestraszycach koło Przemyśla, gdzie odpowiadał na pytania mieszkańców.

Obecny metropolita lwowski wspominał swoją 9-letnią pracę u boku papieża Polaka i 2-letnią z jego następcą. Spotkanie było połączone z promocją jego dwóch książek: Najbardziej lubił wtorki i Miejsce dla każdego, których współautorką jest dziennikarka Brygida Grysiak. Wyznał, że zdecydował się na to, aby ukazać prawdziwą postać Ojca Świętego.

Abp Mokrzycki przytoczył wydarzenie, kiedy jeden z dziennikarzy zapytał papieża, czy basen w jego letniej rezydencji w Castel Gandolfo nie jest zbytnim luksusem, podczas gdy wokół jest wiele innych potrzeb. Wówczas Jan Paweł II odpowiedział: „Zapytałem współpracowników, ile kosztuje przeprowadzenie konklawe i muszę powiedzieć, że taniej jest mieć zdrowego papieża, niż często organizować konklawe”.

Reklama

Były sekretarz papieski zaznaczył, że św. Jan Paweł II miał bardzo dobrą pamięć do twarzy i nazwisk. Przytoczył związaną z tym historię, która wydarzyła się na samym początku pontyfikatu. – W chwili, gdy arcybiskup Wojtyła został wybrany papieżem, w Rzymie pracował młody Polak, który w każdą środę starał się być na audiencji. Zawsze udawało mu się dostać do barierki, a wtedy Jan Paweł II nie przejeżdżał w samochodzie, tylko przechodził pieszo. I ten mężczyzna zawsze się przedstawiał, mówiąc, skąd jest. Za kolejnym razem Ojciec Święty mu odpowiedział: „Wiem, poznałem cię po trampkach” – opowiadał abp Mokrzycki.

Obecny metropolita lwowski podkreślił, że dla Jana Pawła II bardzo ważny był drugi człowiek. Na jednej z audiencji prywatnych w Sali Klementyńskiej gościła pielgrzymka z Libanu. Zaplanowano, że na koniec podejdzie kilka osób, aby przywitać się osobiście, jednak do przodu ruszyli wszyscy. Współpracownicy zaproponowali papieżowi, aby przerwać i wyjść, bo już czeka obiad, na co on zdecydowanie odrzekł: „Nie będę uciekał przed ludźmi”. W ten sposób posiłek opóźnił się o półtorej godziny.

Reklama

Inicjatorami spotkania byli: dyrektor Szkoły Podstawowej w Bolestraszycach Renata Haśkiewicz-Kudła wraz z mężem Markiem Kudłą. Na początku aktorzy z miejscowej grupy teatralnej wystawili fragment spektaklu Umęczon pod Ponckim Piłatem.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości