Paprocie to popularne rośliny doniczkowe, które pasują do każdego wnętrza. Ich uprawa w warunkach domowych nie jest trudna i poradzą z nią sobie nawet początkujący miłośnicy domowej zieleni. Oto najciekawsze gatunki.
Niezwykle popularny, niegdyś obecny w niemal każdym domu. Tworzy żywozielone, pierzaste liście, które mogą dorastać nawet do 120 cm i tworzyć gęste rozety. Lubi wilgoć, dlatego – oprócz regularnego podlewania – wymaga częstego zraszania. Na dodatek nie tylko ładnie wygląda, ale też oczyszcza powietrze z toksyn! Warto mieć go w sypialni i pomieszczeniach, gdzie często przebywają domownicy.
Spośród innych gatunków wyróżnia się nietypowymi dla paproci sporych rozmiarów całobrzegimi liśćmi, które w zależności o odmiany mogą być pofalowane, postrzępione, wąskie lub szerokie. Tworzą przyciągającą oko szeroką rozetę. Ten rodzaj paproci sprawdzi się w mieszkaniach, gdzie powietrze jest ciepłe i suche. Lubi ciasne doniczki i stale wilgotne podłoże. Rośnie szybko – w ciągu roku może nawet podwoić swój rozmiar.
Ten rodzaj paproci wyróżnia się nietypowym, nieco egzotycznym wyglądem. Posiada charakterystyczne, rozwidlone liście, które przypominają poroże łosia – stąd potoczna nazwa rośliny. Zwykle są w kolorze zielonoszarym i pokryte drobniutkim włosiem, wobec czego mogą nieco przypominać filc. Roślina rozwija się powoli, ale warto wykazać się cierpliwością – z czasem pięknie się prezentuje w stojących, wysokich kwietnikach. Lubi ciepło i nie toleruje przeciągów. Jest dosyć odporna na suche powietrze.
Ten gatunek paproci pochodzi z Nowej Zelandii. Wyróżnia się niewielkim rozmiarem i okrągłymi, ciemnozielonymi, skórzastymi listkami, które są osadzone naprzemiennie po obu stronach osi głównej liścia. Dobrze znosi bezpośrednie nasłonecznienie i suche powietrze. W przeciwieństwie do innych paproci nie toleruje nadmiaru wody – wymaga rzadszego podlewania, dopiero, kiedy wierzchnia warstwa podłoża jest sucha.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze