Z tą oryginalną rośliną związanych jest wiele historii i podań. Dawniej przypisywano jej nadprzyrodzone znaczenie, a w jej niezwykłym wyglądzie i budowie dopatrywano się religijnej symboliki.
Niezwykła historia passiflory rozpoczyna się w XVIII wieku. Jej urodę, wśród bogactwa tropikalnej przyrody Ameryki Południowej, dostrzegli hiszpańscy misjonarze. Kwiat, jakiego nie widzieli nigdy dotąd, przywiódł im na myśl ukrzyżowanie Chrystusa. 5 pylnikówmiało symbolizować pięć ran Chrystusa. W trójdzielnym słupku misjonarze dostrzegli trzy gwoździe, którymi przybito go do krzyża. 10 płatków to 10 apostołów (bez Judasza i Piotra), zaś postrzępiony przykoronek miał być koroną cierniową. To im passiflora zawdzięcza swą nazwę – z łac. passio – cierpienie i flos – kwiat – kwiat męki pańskiej, czyli męczennica.
Uprawa
W Polsce passiflory można z powodzeniem uprawiać jako ozdobne rośliny doniczkowe w mieszkaniach, przydomowych oranżeriach, a latem na balkonach czy tarasach. Stanowisko powinno być słoneczne, podłoże – żyzne i przepuszczalne, a w okresie wegetacji (od marca do października) – stale wilgotne. W tym czasie dobrze jest roślinę nawozić średnio co 2 tygodnie nawozami przeznaczonymi do roślin kwitnących. Zimą męczennice przechodzą w okres spoczynku. Wówczas powinny zostać przeniesione trzymać do jasnego i chłodnego pomieszczenia, oszczędnie podlewane i w żadnym wypadku nie zasilane nawozem. Wiosną rośliny trzeba przenieść do cieplejszego pomieszczenia, przyciąć pędy do połowy długości i rozpocząć obfitsze podlewanie. Gdy passiflora wypuści młode listki można rozpocząć nawożenie. Długie pędy, które roślina tworzy, wymagają silnych podpór.
To może cię zainteresować: Bukszpan – roślinny symbol świąt wielkanocnych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze