Już po raz czwarty w jarosławskiej Państwowej Wyższej Szkole Techniczno Ekonomicznej obchodzono Międzynarodowy Dzień Liczby Pi, tzw. pajdej. Jarosławska uczelnia na dwa sposoby wykorzystała to wydarzenie do promowania matematyki: organizując konkurs matematyczny dla uczniów klas III oraz wykład dla ich nauczycieli.
Dzień Liczby Pi to kolejny zwyczaj, który dotarł do nas zza oceanu. Przez amerykańskie środowiska akademickie to szczególne święto celebrowane jest corocznie 14 marca, a data jest o tyle nieprzypadkowa, że stanowi zestawienie 3 pierwszych cyfr w zapisie liczby pi, a więc 3,14. W Polsce, także ze względu na fakt, że dni i miesiące zapisujemy w innej kolejności, święto dopiero jest popularyzowane, a w trend ten włączyła się jarosławska uczelnia[paywall] .
Tegoroczne obchody święta pi w Jarosławiu zorganizowano 20 marca. Miały one dwa wymiary: pierwszym była popularyzacja matematyki wśród najmłodszych. Stąd konkurs połączony z happeningiem matematycznym w budynkach instytutu humanistycznego. Drugi wymiar to spotkanie z prof. zw. dr hab. Edytą Gruszczyk-Kolczyńską, skierowane do wychowawców przedszkolnych i nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej. W trakcie wykładu prof. Gruszczyk-Kolczyńska postulowała o dbałość nauczania matematyki już od etapu przedszkola, akcentowała potrzebę kształcenia matematycznego zgodnego z naturalnym rozwojem intelektualnym dziecka oraz dobitnie krytykowała mechanizmy nauczania tego przedmiotu obecne we współczesnej polskiej szkole. Co istotne, według pani profesor zaniedbania i brak dostosowania metod do aktualnych zdolności intelektualnych dziecka na wczesnych etapach edukacji owocują patologiczną wręcz skalą korepetycji z matematyki. Przede wszystkim jednak, jak przekonywała, duża część błędów popełnianych przez uczniów na maturze wynika z dysfunkcji w nauczaniu matematyki właśnie na tych początkowych etapach edukacji. Krótki wykład wzbudził spore zainteresowanie. Aula biblioteki akademickiej była wypełniona pedagogami, którzy w wielu momentach prelekcji kiwali głowami, zgadzając się z tezami E. Gruszczyk-Kolczyńskiej, a na jej zakończenie uhonorowali prelegentkę gromkimi brawami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W dzisiejszym świecie królową nauk jest właśnie matematyka.Młodzi doskonale wiedzą,że to ONA będzie w głównej mierze decydowała o ich rozwoju.To prawdą,że jest trochę trudna. Ci co maja z nią problemy jest bardziej niż pewne,że będą mieli większe problemy w swoim rozwoju jak też w życiu powoli spychani poza główny nurt.Dlatego korepetycje to prawdziwa kroplówka,która wzmacnia osłabiony organizm by normalnie funkcjonował.Dla tępawych to jest patologia.Ich patologia
Masz troche racji Tadeusz ale kogo nzaywasz "tepakami"?Prawda jest takze to ze duza czesc nauczycieli nie przyklada sie do swojej pracy za to gdy umowisz sie z nim na korki nagle nauczyciel staje sie geniuszem w nauczaniu ! Oczywiscie po tym jak wyciagnie wszystka kase z biednego podkarpackiego ucznia
Poza główny nurt to spychani są ludzie myślący logicznie i nic nie wskazuje, aby w tej kwestii miało się coś zmienić. To nie myślący logicznie wytyczają kierunki rozwoju współczesnego świata, dla nich jest czarna robota czasem za trochę więcej od tych, co pracują łopatą.W kwestii korepetycji to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Może chodzi o kroplówkę finansową? Jeżeli szkoła nie jest w stanie nauczyć matematyki to po, co ją utrzymywać z finansów publicznych?
W dzisiejszym świecie królową nauk jest właśnie matematyka.Młodzi doskonale wiedzą,że to ONA będzie w głównej mierze decydowała o ich rozwoju.To prawdą,że jest trochę trudna. Ci co maja z nią problemy jest bardziej niż pewne,że będą mieli większe problemy w swoim rozwoju jak też w życiu powoli spychani poza główny nurt.Dlatego korepetycje to prawdziwa kroplówka,która wzmacnia osłabiony organizm by normalnie funkcjonował.Dla tępawych to jest patologia.Ich patologia
Masz troche racji Tadeusz ale kogo nzaywasz "tepakami"?Prawda jest takze to ze duza czesc nauczycieli nie przyklada sie do swojej pracy za to gdy umowisz sie z nim na korki nagle nauczyciel staje sie geniuszem w nauczaniu ! Oczywiscie po tym jak wyciagnie wszystka kase z biednego podkarpackiego ucznia
Poza główny nurt to spychani są ludzie myślący logicznie i nic nie wskazuje, aby w tej kwestii miało się coś zmienić. To nie myślący logicznie wytyczają kierunki rozwoju współczesnego świata, dla nich jest czarna robota czasem za trochę więcej od tych, co pracują łopatą.W kwestii korepetycji to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Może chodzi o kroplówkę finansową? Jeżeli szkoła nie jest w stanie nauczyć matematyki to po, co ją utrzymywać z finansów publicznych?