Meczem kolejki w Wielką Sobotę był pojedynek w Tryńczy pomiędzy liderem tabeli rezerwami III-ligowego KS Wiązownica a trzecią ekipą w tabeli Piastem Tuczempy. Piastem, który na wiosnę odniósł komplet, pięciu wygranych. Można było mieć nadzieję, że ekipa Radosława Gila nawiąże wyrównaną walkę z przodownikiem.
Tak było, ale ostatecznie zwycięsko z rywalizacji wyszli gospodarze. Wystąpili jednak w bardzo mocnym zestawieniu, z sześcioma zawodnikami, którzy mają za sobą – w większym lub mniejszym wymiarze czasowym – występy na III-ligowych murawach. Wygląda jednak na to, że to był ostatni występ KS Wiązownica-Wisłoczanki w takim składzie. W kolejnych spotkaniach już takiej możliwości nie będzie…
20 bramek w trzech ostatnich meczach zdobyła Polonia Przemyśl. Ekipa Pawła Załogi jest w gazie i w Wielką Sobotę nie dała najmniejszych szans przy ul. Sanockiej Gorliczance Gorliczyna. To była szósta z rzędu wygrana polonistów, którzy awansowali na 2. miejsce w tabeli. Są jedynym zespołem na wiosnę, który nie stracił jeszcze choćby punktu. Kolejne dwie bramki zdobył Kacper Rop, który w sześciu meczach swojego nowego zespołu już 8-krotnie wpisał się na listę strzelców!
Porażki, która może mieć nieciekawe konsekwencje, doznał przed własną widownią Dąb Dobkowice. Przegrał zasłużenie ze Startem Lisie Jamy, spadł w tabeli na miejsce, które jest już niebezpieczne. Mecz w Świętem był za „sześć” punktów. Tak Sanoczanka, jak i Płomień Morawsko potrzebują punktów jak tlenu. Potyczka szczęśliwie zakończyła się dla tych drugich, a beniaminek znalazł się w trudnej sytuacji. Wyprzedził go Zdrój Horyniec, który po zimowych wzmocnieniach (przybył m.in. występujący jesienią w III-ligowej Pogoni-Sokół Lubaczów Victor Guedes), gra nieźle, ale nie miało to do tej pory przełożenia na punktowe zdobycze. W spotkaniu z Santosem Piwoda było już inaczej. Obudził się wreszcie Orzeł Torki, który do tej pory dołował, a w Wielką Sobotę, przede wszystkim dzięki znakomitej końcówce w meczu z wyżej notowanym Startem Pruchnik, wygrał i w dobrych humorach jego zawodnicy zasiądą do wielkanocnego śniadania. Zwłaszcza Marcin Sienkiewicz, których w ostatnich 6 minutach strzelił dwie bramki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze