1 maja, w samo południe, w kamienicy numer 6 przy Rynku uroczyście otwarta została „Domowa Piekarnia & Spiżarnia”. Coś, czego jeszcze w Przemyślu nie było.
– Pomysł z takim sklepem powstał z chęci zademonstrowania, jak się w istocie piecze chleb, w opozycji, rzecz jasna, do marketów odpiekających tylko zamrożone ciasto, a także z chęci pokazania klientom całego procesu wypieku chleba według tradycyjnych przepisów [paywall]. Tak jak to się dawniej w domach robiło. Wszak nazwa „Domowa piekarnia” do czegoś zobowiązuje – mówi Olga Hrynkiw, która z właściwym sobie poczuciem humoru mianowała się naczelnym piekarzem w swojej piekarni, działającej od kilku lat przy ulicy Witoszyńskiej.
fot.Jacek Szwic
Olga, czyli naczelny piekarz, otwiera swój nowy sklep.
Oprócz niej w piekarni pracuje również utytułowany personel: naczelny sprzedawca, naczelny dostawca i naczelny cukiernik.
Domowy chleb Olgi jest już znany w mieście, to też jej stali klienci zjawili się tak tłumnie, że wszyscy naraz nie mogli się pomieścić w firmowym sklepie. Piekarnia i zarazem spiżarnia to klimatyczne wnętrze z potężnym piecem chlebowym, który jest jednocześnie kuchnią. Na drewnianych półkach stoją słoiki z przetworami, również robionymi domowym sposobem, butelki z octem jabłkowym, który ponoć jest dobry na wszystko. Olga nie ogranicza się jedynie do pieczenia chleba. Z jej piekarni pochodzą również pierniki, a także pumpernikiel, ciemny razowy chleb pieczony na zakwasie, który – odpowiednio opakowany – nie traci świeżości przez kilka tygodni. Olga postawiła na tradycję i sądząc po zainteresowaniu klientów, chyba się nie pomyliła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.z chęci zademonstrowania to się tworzy muzeum. kolejna reklama redakcyjnej koleżanki..
z chęci zademonstrowania to się tworzy muzeum. kolejna reklama redakcyjnej koleżanki..