Reklama

Pielęgniarki nie zostały wpuszczone do Sejmu

4 października br. do Warszawy wybrała się kilkudziesięcioosobowa grupa strajkujących pielęgniarek i położnych z Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu. Chciały rozmów na temat rozwiązania problemu. Nie zostały jednak wpuszczone do Sejmu RP. Wejście zablokowała im straż marszałkowska.

– Jedziemy do Warszawy. Chcemy to wreszcie zakończyć, bo nikomu to nie służy. Dziewczyny chcą wrócić do normalności. Chcemy porozmawiać z przemyślaninem, marszałkiem Markiem Kuchcińskim, chcemy spotkać się z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim. Jedziemy, choć szansa na to była u nas, w szpitalu[paywall]. Skonstruowane było już porozumienie, ale zostało zerwane. Marszałek województwa powiedział nam, że przetrzyma nas do wyborów. Nie ma na to szans – powiedziała w drodze do stolicy przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu Ewa Rygiel.

Przemyskie pielęgniarki przybyły do stolicy na zaproszenie przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia Bartosza Arłukowicza (PO), który kilka dni wcześniej odwiedził protestujące w placówce na Monte Cassino, podobnie jak szef tej partii Grzegorz Schetyna. – Ma zostać zorganizowane spotkanie z udziałem ministra zdrowia. Mamy nadzieję, że pan minister przyjdzie i z nami porozmawia – dodała Danuta Wardęga ze Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych w Przemyślu.

Reklama

Z Wiejskiej odeszły z kwitkiem

Najpierw pielęgniarki przyjechały na Wiejską. Przewodził im były minister zdrowia B. Arłukowicz. Wspólnie chcieli dostać się teren Sejmu RP. Jednak straż marszałkowska zagrodziła im wejście. Doszło do przepychanek.

„To są pańskie sąsiadki, z pana miasta. Głodują od 3 września. Odmówił pan możliwości pracy komisji zdrowia tam na miejscu w Przemyślu. Dzisiaj odmawia pan możliwości pracy komisji w Sejmie – tymi słowami B. Arłukowicz zwrócił się do marszałka M. Kuchcińskiego. „Te dziewczyny przejechały kilkaset kilometrów i są tu popychane przed Sejmem” – dodał.

Reklama

Spotkanie w „Dialogu”

To na nic się zdało. Protestujące odeszły z kwitkiem. Przeszły ulicami Warszawy pod siedzibę Ministerstwa Zdrowia. Tam zastały zamknięte drzwi. Ok. g. 13 rzecznik ministerstwa Krzysztof Jakubiak poinformował, że minister Łukasz Szumowski czeka na pielęgniarki i położne w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Dodał, że do Sejmu RP i siedziby ministerstwa nie zostały wpuszczone ze względów organizacyjnych i bezpieczeństwa. Podczas rozmów Ł. Szumowski zaproponował, aby zarząd szpitala w Przemyślu, marszałek województwa i przewodniczące związków pielęgniarek spotkali się „w konkretnej, konstruktywnej rozmowie”. Zadeklarował, że jest gotów wspierać rozmowy i wypracowanie kompromisu. Zaproponował też, aby do rozmów wrócić bez udziału polityków i mediów.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2018-10-09 19:49:11

    Trzeba było wynająć jakiegoś księdza najlepiej biskupa nawet miejscowego z Warszawy (mniej by kosztował) wtedy Sejm stałby dla was otworem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aptekarz - niezalogowany 2018-10-09 20:05:16

    I nie powoływać się, że znacie ogrodnika z Przemyśla, który stuka laską na Wiejskiej w Warszawie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asas - niezalogowany 2018-10-09 20:26:32

    one tak na chorbowym czy na urlopie? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama