Na bieszczadzkim odcinku polsko-ukraińskiej granicy Straż Graniczna zatrzymała obywatela Turcji, który pieszo przekroczył granicę do Polski.
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej z placówki w Krościenku, patrolujący granicę wraz z psem służbowym Jane, zauważyli ślady mogące świadczyć o nielegalnym przekroczeniu. 8-letni owczarek niemiecki natychmiast[paywall] podjął trop i po kilku minutach odnalazł ukrywającego się w lesie sprawcę.
Był to 20-letni obywatel Turcji. Miał przy sobie paszport wydany przez władze tego kraju. Przyznał się do nielegalnego przekroczenia granicy. Na Ukrainę dostał się drogą lotniczą, a dalszą trasę zaplanował, korzystając z nawigacji na telefonie. Przez ukraińskie i polskie Bieszczady przedzierał się 3 dni. Polskę traktował jako kraj tranzytowy w drodze do Berlina, gdzie mieszka jego ciotka.
Za popełnione wykroczenie obywatel Turcji został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych. Decyzją Sądu Rejonowego w Lesku został umieszczony na 3 miesiące w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców.
Od początku 2020 roku bieszczadzcy strażnicy graniczni zatrzymali 112 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Ukrainy i Słowacji w celach migracyjnych. Większość z nich to obywatele Afganistanu oraz Turcji, którzy Polskę traktowali jako kraj tranzytowy w drodze do Europy Zachodniej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze