– Nie kieruje mną wrogość do tych mieszkańców miasta, którzy w ostatnich latach zainteresowali się sportem rowerowym i w ten sposób dbają o kondycję i stan swojego zdrowia. Często przemierzam jednak pieszo Wybrzeże Jana Pawła II i z wielkim niepokojem obserwuję zachowanie się rowerzystów. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym użytkownicy rowerów nie mogą jeździć po chodnikach, tymczasem czynią to nagminnie.
Są wprawdzie pewne wyjątki, kiedy rowerzysta może korzystać z chodnika, ale nie te mam na myśli. Straż miejska potwierdza, że rowerzyści faktycznie nie mają prawa jeździć tym chodnikiem, ale że „trzeba być człowiekiem”. Pytanie, co z osobami starszymi, ze strachem patrzącymi na rozpędzone, mijające je rowery, rodzicami spacerującymi z małymi dziećmi, jak i właścicielami czworonogów? W takiej sytuacji o nieszczęście nietrudno. Czy musi do niego dojść, żeby ktoś zainteresował się tą sprawą? Podobna sytuacja ma miejsce na obu mostach – nie dość, że przejścia dla pieszych są niewystarczająco szerokie, to z obu stron przejeżdżają rowerzyści, popędzając ich przy użyciu dzwonka. Mam nadzieję, że chodniki będą w końcu bezpiecznym miejscem dla spacerujących.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze