33-letni mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń po potrąceniu przez osobowego opla vectrę.
Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 19 na drodze krajowej nr 94 w Wierzbnej. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-letni kierowca opla vectry potrącił mężczyznę, który przebiegał przez jezdnię poza przejściem dla pieszych. Pomimo podjętej akcji reanimacyjnej poszkodowany zmarł. Kierowca opla był trzeźwy.
- Funkcjonariusze wykonali oględziny miejsca wypadku i pojazdu a także dokumentację fotograficzną. Decyzją obecnego na miejscu prokuratora ciało zabezpieczono do dalszych badań. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego zdarzenia – informuje KPP Jarosław.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przebieganie przez jezdnie we Wierzbnej jest nagminne. Mało kto przechodzi poprawnie na pasach. Wiekszość ludzi zwłaszcza tych idących z lub na przystanek autobusowy wybiera drogę na skróty i przechodzi w miejscach niedozwolonych. Jezeli jeszcze zdarzenie miało miejsce po zachodzie słońca to naprawdę się nie dziwię, że stała się taka tragednia. To byo tylko kwestią czasu. Tych ludzi w ogole nie widać gdy jest ciemno, a wiadomo, że na E4 kierowcy jadą dość szybko. Tak jak napisał kasander, jeżeli keirowca jechał prawidłowo to winny był tylko i wyłącznie pieszy, oczywiście wielkie kondolencje dla rodziny, bo to jest ogromna tragedia, ale trzeba ludzi uświadamiać, że przebiegając przez tak szeroką drogę, gdzie kierowcy rozwijają dość duże prędkości, narażają tylko swoje życie z własnej głupoty.
Fakt, że chłopak przechodził w nieoznakowanym miejscu. Ale w świetnie oświetlonym miejscu, z odblaskami na kurtce. Zatrzymał się na środku jezdni by przepuścić jadące samochody... Ale jeżeli kierowca leży w samochodzie i nie widzi nic poza czubkiem kierownicy, to i na przejściu nie zauważy człowieka! Poza tym jaka musiała być prędkość samochodu, skoro chłopaka rozerwało na kawałki???? 50 km/h jak obowiązuje w tym miejscu??? I jakim trzeba być człowiekiem, by po takim wypadku myśleć o kasowaniu rejestratora, a nie o człowieku, którego ma się wbitego do środka???? A tu się pisze o rozbitym samochodzie i kto zapłaci za naprawę??? Piszą o tym tylko osoby zainteresowane i ich kolesie...
Uszkodzone auto... Ot, to co napisałeś świadczy o Twoim człowieczeństwie... A kto zwróci rodzicom dziecko??? Uraz psychiczny??? Tak, będzie miał uraz, bo samochód rozbity i czym będzie woził koleżków? .... Masakra!
kasander- czy Ty jesteś całkowitym, zdziczałym idiotą??? W D sobie wsadź tego opla i idź powiedz Matce tego człowieka dlaczego ten zwyrodniały kierowca nie hamował, dlaczego jechał jak wariat, dlaczego kasowali natychmiast zapis z rejestratora jazdy, co usuwali z bagażnika auta? Nie dociera do ciebie durniu to, że zginął człowiek????? A życie człowieka jest wartością najważniejszą!!!! Opel? co to jest opel? Kupa żelastwa. Ten skurwiel, który prowadził ten szmelc powinien zgnić w więzieniu! Tak dla przykładu.
Czemu się dziwicie? Kto myśli o życiu ludzkim jak autko rozwalone? Znieczulica i jeszcze raz znieczulica! Świat zwariował!
Mieszkańcy Wierzbnej zawsze mieli w poważaniu swoje bezpieczeństwo i nigdy nie lubili przechodzić przez E4 w miejscach do tego celu wyznaczonych. Swoje 5 groszy do liczby ofiar dołożyła również miejscowa knajpa "Wierzbianka". Zarządca drogi wybudował nawet podziemne przejście pod drogą, ale też nikt nie miał ochoty z niego korzystać - trup sypał się dalej. Obecnie znakomicie oznakowane przejście dla pieszych też nie cieszy się popularnością. Policja owszem pojawia się tam, ale tylko po to żeby postrzelać z lasera do aut wyjeżdżających zza górki od strony Mirocina, a nóż któryś wyskoczy trochę szybciej i statystyka podreperowana. Takie udawanie, że czuwa się nad bezpieczeństwem. Piesi chodzą po drodze jak święte krowy w Indiach, a na miejscowym cmentarzu przybywa tych którym się nie udało.
Kierowca-czytaj- morderca, prowadził swoje "autko" pod wpływem narkotyków! I co teraz? Ktoś coś???
Jeżeli kierowca jechał prawidłowo to należy zadać pytanie: kto zwróci temu kierowcy pieniądze za uszkodzone i niezdolne do jazdy auto, przebyty stres i uraz psychiczny jaki pozostaje do końca życia?
Przebieganie przez jezdnie we Wierzbnej jest nagminne. Mało kto przechodzi poprawnie na pasach. Wiekszość ludzi zwłaszcza tych idących z lub na przystanek autobusowy wybiera drogę na skróty i przechodzi w miejscach niedozwolonych. Jezeli jeszcze zdarzenie miało miejsce po zachodzie słońca to naprawdę się nie dziwię, że stała się taka tragednia. To byo tylko kwestią czasu. Tych ludzi w ogole nie widać gdy jest ciemno, a wiadomo, że na E4 kierowcy jadą dość szybko. Tak jak napisał kasander, jeżeli keirowca jechał prawidłowo to winny był tylko i wyłącznie pieszy, oczywiście wielkie kondolencje dla rodziny, bo to jest ogromna tragedia, ale trzeba ludzi uświadamiać, że przebiegając przez tak szeroką drogę, gdzie kierowcy rozwijają dość duże prędkości, narażają tylko swoje życie z własnej głupoty.
Fakt, że chłopak przechodził w nieoznakowanym miejscu. Ale w świetnie oświetlonym miejscu, z odblaskami na kurtce. Zatrzymał się na środku jezdni by przepuścić jadące samochody... Ale jeżeli kierowca leży w samochodzie i nie widzi nic poza czubkiem kierownicy, to i na przejściu nie zauważy człowieka! Poza tym jaka musiała być prędkość samochodu, skoro chłopaka rozerwało na kawałki???? 50 km/h jak obowiązuje w tym miejscu??? I jakim trzeba być człowiekiem, by po takim wypadku myśleć o kasowaniu rejestratora, a nie o człowieku, którego ma się wbitego do środka???? A tu się pisze o rozbitym samochodzie i kto zapłaci za naprawę??? Piszą o tym tylko osoby zainteresowane i ich kolesie...