Za popełnione wykroczenie nieodpowiedzialnemu mężczyźnie grozi kara grzywny.
W sobotę funkcjonariuszom z niżańskiej drogówki zgłoszono niebezpieczną sytuacji na ruchliwej drodze ekspresowej S19. W miejscu, gdzie obowiązuje zakaz ruchu pieszych, a auta mogą jechać z prędkością do 120 km/h, szedł mężczyzna.
Policjanci ruszyli na miejsce i po kilkuset metrach zauważyli mężczyznę, który prowadził rower, kierując się w stronę Lublina. Zabrali z drogi i podróżnego, i jego rower w bezpieczne miejsce.
66-letni mieszkaniec gminy Rudnik nad Sanem był w pijany. Tłumaczył policjantom, że szedł do domu. Zamiast tego po wytrzeźwieniu za swoje zachowanie odpowie przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze