Za odwołaniem prezesa PKS w Jarosławiu, spółki należącej do powiatu, przemawiały tylko ekonomiczne powody – zapewnia starosta jarosławski Tadeusz Chrzan. Firma redukowała koszty, zmniejszając zakres usług. To prowadziło do minimalizowania dochodów. – PKS musi się rozwijać, a takich działań ze strony prezesa nie było, dlatego zakończyliśmy współpracę – wyjaśnia starosta.
Władze powiatu zakładają, że po zmianie ustawy o transporcie publicznym, która zacznie obowiązywać w styczniu 2017 r., jarosławski PKS będzie obsługiwał znacznie większą liczbę tras. Prowadzone są rozmowy z[paywall] powiatem przeworskim i lubaczowskim. W zamierzeniach może być głównym przewoźnikiem nie tylko w okolicach Jarosławia.
– Straciliśmy nadzieję, że w spółce coś dobrego się stanie. Wystarczy popatrzeć na dworzec w Jarosławiu, problemy z dworcem w Lubaczowie, ograniczane kursy. Firma powoli dążyła do upadku. Do tego doszło niezadowolenie załogi – wylicza starosta. Pomimo ograniczania działalności, spółka się nie bilansowała. Straty przewyższały zyski, a analiza przedstawiona niedawno przez Stanisława Jankisza, prezesa PKS, pokazująca nie najgorszą sytuację firmy, była, zdaniem starosty, znacznie przerysowana. Wynikało z niej, że w pierwszym kwartale tego roku firma przyniosła prawie 330 tys. zł zysku.
Powodem odwołania prezesa był pogłębiający się kryzys. Jego miejsce zajął tymczasowo członek rady nadzorczej. Sam prezes poszedł na zaległy urlop. Po nim uzyska prawo do emerytury.
– Na razie PKS nie ma dochodów, ale ma duży majątek, który może być zabezpieczeniem. Chcemy podnieść komfort jazdy pasażerów. Postawić spółkę na nogi. Jest to możliwe. Można wprowadzić udogodnienia dla podróżujących. Chociażby nadajniki GPS w autobusach, informujące oczekujących, w jakim miejscu trasy jest pojazd. To niewysokie koszty. Przy odnowieniu taboru należy zastanowić się nad leasingiem. Możliwości jest sporo. Trzeba je tylko wykorzystać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze