Z każdym rokiem oferta Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej sp. z o.o. w Przemyślu się kurczy. Powodów jest kilka, a dwa najistotniejsze to spora konkurencja na rynku i brak odpowiedniej liczby pasażerów.
Jednym ze zlikwidowanych przed kilku lat połączeń była linia Przemyśl – Brzozów. Uznano ją za nieopłacalną. Temat jednak niedawno powrócił, część z naszych Czytelników zastanawia się, czy jest szansa na powrót tego połączenia do rozkładu jazdy przemyskiego PKS-u.– W szpitalu w Brzozowie jest jeden z najlepszych na Podkarpaciu oddziałów onkologicznych. Wiele osób jeździ tam na leczenie, ale i w odwiedziny do brzozowskiego szpitala. Nie każdy dysponuje samochodem, a jak go posiada, to koszty paliwa są niewspółmierne do ceny biletu tam i z powrotem. Mimo licznych próśb kierowanych od wielu osób przemyski PKS dotąd nie uruchomił linii. Negatywnie odnosi się do tego pomysłu. Dlaczego? – pytają mieszkańcy Przemyśla i okolic[paywall].
– Proszę mi wierzyć, rozumiem tych ludzi. Sam wiele razy odbierałem podobne sygnały. Tyle że muszę brać pod uwagę także względy ekonomiczne – tłumaczy prezes spółki PKS Przemyśl Dariusz Bukojemski. – Rynek przewozów coraz bardziej się kurczy. Niedawno skróciliśmy kursy do jednej z najpopularniejszych miejscowości w Bieszczadach, czyli Ustrzyk Dolnych, bo brakuje pasażerów. Burmistrz tego miasta przysłał do mnie specjalne pismo z podpisami około 650 osób, które sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. Jednak po tylu latach kursowania okazało się, że ta linia jest nieopłacalna. Musielibyśmy do niej dokładać, a nie mamy pieniędzy. Kiedy pytam samorządy lokalne o możliwość dofinansowania takich kursów, przeznaczenia jakiejś dotacji, abyśmy wspólnie to organizowali, słyszę odpowiedź, że oni też nie mają pieniędzy. Niestety, nastały takie czasy, że jeździmy tam, gdzie jest rynek. Obecnie jedynym opłacalnym terenem jest powiat przemyski, chociaż jest spora konkurencja. Kursy na dalszych trasach typu Brzozów czy Ustrzyki Dolne są kompletnie nieopłacalne. Jeśli do takiego autobusu wsiądzie kilkanaście osób, to nigdy nie wyjdziemy na zero. Już nawet nie chcemy na tym zarabiać, a przecież powinniśmy, bo taka jest między innymi nasza rola – dodał D. Bukojemski.
Prezes szybko policzył. Trasa do Brzozowa z przystankami to ponad 90 kilometrów. Cena za kilometr to 2,80 zł. Łączny koszt kursu tam i z powrotem to kwota ok. 510 zł. –Do autobusu musiałoby więc wsiąść około 30 – 35 osób i jechać w obie strony. Tylu osób nigdy nie mieliśmy. Niedawno dowiedziałem się, że właśnie z Brzozowa znika firma Arriva, która powstała między innymi po zlikwidowanym PKS-ie w Sanoku. Działalność kończą 30 czerwca. Ich pozycja na tamtym rynku była przez lata niepodważalna. Wozili ludzi po całych Bieszczadach. Dlaczego znikają? Bo im się nie opłaca – podsumował prezes przemyskiego PKS-u.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To jakieś jaja po co to zabierali , jak wiadomo w Brzozowie znajduje się specjalistyczny szpital onkologiczny , miejsce Versailles wazne dla chorych na raka , Kali morał z tego ...iz chorujesz to umieraj
Jak się widzi 3 osoby starym wielkim autosanem to kiedyś musiało zabraknąć na to kasy...
to może najwyższa pora zobaczyć jak to robią inni ze mają nabite busy
A kierowcy którzy chowają kasę do kieszeni zamiast bilet sprzedać? Kasa pusta to kurs nieoplacalny, do likwidacji. Kiedyś często jeździłam autobusem w weekend z Przemyśla do Dynowa i z powrotem. Gdyby nie busy to w niedzielęnie byłoby się czym dostać. Tylko czekać aż PKS upadnie a ceny biletów i prywatnych przewoźników pójdą w górę.
Spokojnie, PISoBOLSZEWIA obieciała Polskę w ruinie i słowa dotrzyma.
Na 50 kierowców tyle samo w biurach siedzi darmozjadów siedzi, i jeszcze każdy chciałby coś zawiadomić, to jak ma się im w ogóle coś oplacac
Wszystko likwidują. Od lipca nawet do Ustrzyk Dolnych już nie będzie jeździł. Chory kraj!
Barany się mnożą czy pączkują , co ma do tego PIS a jeżeli już to linia została zlikwidowana za rządów tych co dbali o to "aby żyło się nam lepiej" czyż nie ? ale wy towarzysze umiecie jak zawsze wszystko odpowiednio przedstawić. Precz z komuną!"PISoBOLSZEIWIA" - napisała czerwona zakłamana zaraza!
To jakieś jaja po co to zabierali , jak wiadomo w Brzozowie znajduje się specjalistyczny szpital onkologiczny , miejsce Versailles wazne dla chorych na raka , Kali morał z tego ...iz chorujesz to umieraj
Jak się widzi 3 osoby starym wielkim autosanem to kiedyś musiało zabraknąć na to kasy...
to może najwyższa pora zobaczyć jak to robią inni ze mają nabite busy