Reklama

Plac zabaw na Kmieciach zdewastowany [ZDJĘCIA]

Oddany do użytku kilka miesięcy temu nowoczesny plac zabaw na przemyskim osiedlu Kmiecie nadaje się do remontu. Większość elementów została uszkodzona przez wandali. Tak przemyślanie dbają o wspólne dobro. Zgroza!

Projekt „Park sportowo-rekreacyjny Kmiecie”, zgłoszony do budżetu obywatelskiego miasta na 2016 r., okazał się strzałem w dziesiątkę. Wygrał w głosowaniu mieszkańców (blisko 2 tys. oddanych głosów). Była to naprawdę duża mobilizacja osiedla, ludzie ucieszyli się z nowej inwestycji na tym terenie. Jej wartość wyniosła 341 tys. zł. Oficjalnie park został otwarty w kwietniu br., choć korzystać z jego dobrodziejstw można było już kilka tygodni wcześniej[paywall].

Głupota i znieczulica

Po kilku miesiącach użytkowania większość urządzeń przeznaczonych do zabawy dla małych dzieci nadaje się do naprawy. Głos w tej sprawie zabrali przedstawiciele Stowarzyszenia Osiedla Kmiecie w Przemyślu, publikując kilka postów na jednym z portali społecznościowych. Oto ich fragmenty: „(...) To przykład braku poszanowania dla czyjejś pracy, głupoty, złośliwości i panującej znieczulicy. Staraniem nowego zarządu osiedla powstał piękny plac zabaw wraz z niezbędną infrastrukturą, ale chyba nie będzie mu dane  dotrwać do końca sezonu z uwagi na ludzką głupotę i znieczulicę. Głupotę dlatego, że trzeba być niezmiernie głupim, aby jako osoba dorosła korzystać z urządzeń przeznaczonych dla dzieci, a znieczulicę dlatego, że ci , którzy to widzą, nie zwrócą uwagi takim osobom, nie zwrócą też uwagi swoim pociechom, które często w sposób nieprawidłowy korzystają z tych urządzeń. O ile dziecko można rozgrzeszyć, to dorosłych już nie. Zarówno głupcy jak i ci, którzy widzą i nie reagują, winę za ten stan rzeczy ponoszą solidarnie. (...)”.

Reklama

Nie szanują niczego

Rzeczywiście, to co można zastać obecnie na placu zabaw, stanowi przykry widok. – Widzę wszystko, co tutaj się dzieje, bo okna mam prawie naprzeciwko placu zabaw. Użytkowników można podzielić na trzy grupy. Pierwsza, ta najmłodsza, przychodzi tutaj z rodzicami za dnia. Robi w zasadzie, co chce. Część rodziców kompletnie nie zwraca na dzieci uwagi. Druga grupa to młodzież młodsza. Taka, która o godzinie 22 powinna być już w domu. Wiem, że młodość ma swoje prawa, ale to, co oni wyrabiają, woła o pomstę do nieba. Nie szanują niczego, popisując się przed koleżankami i kolegami. Trzecia grupa to ci, którzy goszczą tu na ławeczkach w godzinach nocnych. Klną, palą papierosy, piją alkohol. Bez żadnej żenady. Butelki po płynach zostawiają byle gdzie, a swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają pod huśtawkami czy karuzelami. Uważam, że jedynym wyjściem byłoby zamontowanie tu monitoringu. Koszt takiego przedsięwzięcia z całą pewnością by się zwrócił, bo miasto będzie skazane na systematyczne naprawy tych urządzeń. Być może rozwiązaniem byłyby też częstsze wizyty strażników miejskich – usłyszeliśmy od jednego z mieszkańców Kmieci.

Przynieśmy benzynę i podpalmy

„(...) Można się starać. Organizować zajęcia dla dzieci, trenować i cieszyć się, że to najbardziej oblegany plac zabaw w Przemyślu, ale co z tego, jeśli nie ma wsparcia rodziców, przychodzących ze swoimi pociechami. Osoby dorosłe nie reagują, kiedy sprzęt jest zwyczajnie dewastowany. Przecież wystarczy zwrócić uwagę. Powiedzieć: zostaw to, zniszczysz. Przecież nie można traktować tego wszystkiego w sposób: łatwo przyszło, łatwo poszło, pójdziemy gdzieś indziej. Obecnie każde urządzenie jest uszkodzone. Huśtawki są krzywe przez wykręcanie łańcuchów, huśtawka okrągła to obraz nędzy i rozpaczy, sznury, na których wisi, są powykręcane. Huśtawka szybka ma pourywane wszystkie łańcuchy. Gumowa wykładzina jest rozdarta, jej kawałki są rozrzucone po całym placu zabaw. Uszkodzone jest górne przejście na ślizgawce. Ławki są pomalowane lub uszkodzone. Cała została jeszcze tablica ogłoszeń i stojak na rowery, ale w tym tempie pewnie i tego nie będzie do końca sezonu. Może przynieśmy trochę benzyny i podpalamy to wszystko. Nie będzie żadnej różnicy” – napisali wściekli i rozżaleni członkowie cytowanego już wyżej stowarzyszenia.

Reklama

Część zostanie naprawiona

Szerszego komentarza w tej sprawie odmówił przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2 „Kmiecie” Marcin Kowalski. – A coś to zmieni, jak będę się nad tym rozwodził? Prawdopodobnie niczego. To, co się dzieje na tym placu zabaw, pozostawiam do oceny zarówno mieszkańcom naszego osiedla, jak i z całego miasta – powiedział.

–To obecnie, niestety, najbardziej zdewastowany plac zabaw w mieście. Jako że od jego oddania do użytku nie minęło wiele czasu, jest objęty gwarancją i po przeglądzie gwarancyjnym zostaną na nim dokonane pewne naprawy. Trzeba mieć jednak świadomość, że skradzione elementy i uszkodzenia, będące wynikiem wandalizmu, nie podlegają gwarancji – podsumował rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Przemyślu Witold Wołczyk.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2017-08-30 20:47:54

    No ale chuliganów i wandali, szczególnie tych z magistratu, nic na dzień dzisiejszy nie przebije.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FUCK You - niezalogowany 2017-08-30 20:51:22

    idioto ,który napisałeś MKS czy też gdzieś napisze JKS/KKS i inne to nic nie znaczy, ludzie maja takie cios w dupie a ty myślisz, że jesteś bohater bo napisałeś MKS  w nocy na ławce, żalu taki przygłupów 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ZŁA - niezalogowany 2017-08-30 21:58:03

    Byłam tam wczoraj z dzieckiem było zachwycone a to to już nawet nie jest chamstwo BRAK SŁÓW wandalu zrozumiesz jak kiedyś twoje dzieci nie będą miały się gdzie bawić

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama