Patrząc z perspektywy ligowej tabeli, wyniki spotkań w Tuczempach i Morawsku mogą być nieoczekiwane, by nie powiedzieć sensacyjne. Ale patrząc z perspektywy możliwości triumfatorów tych pojedynków, już tak rzec nie ma się prawa.
Bo zarówno Piast, jak i Płomień mają na tyle umiejętności i jakości jak na tę klasę rozgrywkową, że porażki lidera tabeli, czyli Czuwaju, i bardzo skutecznej w ostatnim czasie Polonii nie są żadną niespodzianką. Ta liga jeszcze nie raz, nie dwa zaskoczy, bo jest absolutnie nieprzewidywalna. Bardzo dobrą serię podtrzymała Wólczanka Wólka Pełkińska i fotel lidera ma na wyciągnięcie ręki. Ten ponownie zajął kapitalnie spisujący się od początku sezonu Orzeł Torki. Wygrana z Dębem Dobkowice u siebie była już szóstą w tej kampanii. Znowu dał o sobie znać Miłosz Mroziński, który jako pierwszy ukąsił ekipę prowadzoną przez grającego trenera Karola Wotę. Swoje robi Start Pruchnik. Pod wodzą Arkadiusza Kiszki gra efektywnie i efektownie. Po problemach z poprzedniego sezonu – podobnie jak w wypadku Orła – nie ma już śladu. Ciągle groźna jest KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza, która tym razem uporała się w Lisich Jamach ze Startem i po 7 kolejkach zajmuje najniższy stopień podium. Dość nieoczekiwany wynik padł w Piwodzie, gdzie Santos musiał uznać wyższość Sanoczanki Święte. Autorem „złotego” trafienia dla beniaminka był Patryk Andreasik, dla którego było to już szósty gol w tym sezonie. Drugi punkt na swoim koncie – po zmianie trenera – zapisali Biało-Czerwoni Kaszyce, którzy zremisowali u siebie z nierówną Gorliczanką Gorliczyna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze