Festiwal „Na brzegu liny” jest głębokim ukłonem w stronę powroźników, którzy od początku istnienia Radymna byli w nim obecni. W tym roku odbył się w niedzielę, 4 sierpnia nad ZEK-iem, pod hasłem: „Tradycja, szanty teraźniejszość”.
– Dziś, w naszych czasach, te pieśni nadal mają moc łączenia ludzi i przypominania o wartościach, takich jak odwaga, przyjaźń i współpraca. A chyba o ich pielęgnowanie chodzi nam wszystkim
– mówił o szantach, w imieniu Burmistrza Miasta Radymna, przewodniczący rady miasta Andrzej Pacek. Na scenie pojawili się: XIV Przemyska Harcerska Drużyna Wodna im. hm. Edwarda Heila, Wojciech „Biesiad” Biesiadecki, Roman Roczeń, któremu akompaniował znakomity jak zwykle Krzysztof Kowalewski oraz Majtki Bosmana, który repertuarem pełnym ognistych, humorystycznych, a i rubasznych utworów porwał publiczność zgromadzoną na błoniach.
Wiele się działo również poza sceną. W tym roku organizatorzy zapewnili m.in. wielkie szukanie skarbów, warsztaty powroźnicze, wystawę dotyczącą radymniańskich tradycji powroźniczych czy konkurencje żeglarskie. Centralnym punktem był bez wątpienia warsztat powroźniczy przygotowany przez członka stowarzyszenia Galeon Grzegorza Figielę
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze