We wrześniu i październiku w obrębie miasta, na dawnej krajowej „czwórce”, odbywały się prace związane z wymianą nawierzchni bitumicznej. Roboty miały potrwać miesiąc, jednak do tej pory nie wszystko zostało ukończone.
– Jeśli chodzi o drogę numer 4, faktycznie prace nie zostały ukończone. Firma Strabag, która wykonuje te zadania na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, ma jeszcze do wykonania między innymi oznakowanie w postaci przejść dla pieszych, bo te nie zostały wykonane na całej długości „czwórki” w naszych granicach administracyjnych. Nie ukończyła też zjazdów i połączeń na skrzyżowaniach – poinformował zastępca burmistrza Przeworska Wojciech Superson.Okres ten wydłużył się do do trzech miesięcy, a roboty nadal nie są sfinalizowane. – Chodniki są nieuprzątnięte, chociaż monitujemy w tej sprawie co kilka dni. Liczę na to, że wrócą jeszcze takie temperatury, które pozwolą, by te najważniejsze elementy związane z bezpieczeństwem zostały zrobione jeszcze przed świętami – podsumował zastępca burmistrza.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przejazd przez tory wąskotorówki na ul. Lwowskiej był w lepszym stanie przed wymianą nawierzchni jak po wymianie. Na wiosnę zacznie się ruch jednośladów, tylko patrzeć jak dojdzie do tragedii! Czy dopiero wtedy zarządca drogi zwróci uwagę na to miejsce? Co to za problem są gotowe nawierzchnie na takie przejazdy.
Przejazd przez tory wąskotorówki na ul. Lwowskiej był w lepszym stanie przed wymianą nawierzchni jak po wymianie. Na wiosnę zacznie się ruch jednośladów, tylko patrzeć jak dojdzie do tragedii! Czy dopiero wtedy zarządca drogi zwróci uwagę na to miejsce? Co to za problem są gotowe nawierzchnie na takie przejazdy.