Prokuratura Okręgowa w Przemyślu przez blisko 2 tygodnie zwlekała z ujawnieniem informacji na temat dramatu, do którego doszło w jednym z bloków w Przemyślu.
Tragiczne zdarzenie rozegrało się 26 listopada br. Około godziny 21 oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu został poinformowany, że w klatce schodowej jednego z miejscowych bloków leży mężczyzna. Oprócz mundurowych na miejsce przybyła ekipa pogotowia ratunkowego, która stwierdziła zgon 72-latka.
– Następnie funkcjonariusze udali się do mieszkania denata, w którym mieszkał wraz z córką, by ustalić okoliczności zdarzenia – informuje sierżant sztabowy Marta Fac z przemyskiej policji. – Okazało się, że drzwi wejściowe były zamknięte, policjanci postanowili je wyważyć. Wewnątrz zastali mężczyznę i kobietę w trakcie libacji alkoholowej – dodaje.
Oboje zostali zatrzymani. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 33-latkowi zarzutu zabójstwa ojca kobiety. Sąd zadecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.
– Bezpośrednią przyczyną zgonu było uduszenie gwałtowne w wyniku zadzierzgnięcia – wyjaśnia Fac. – Kodeks karny za zabójstwo przewiduje karę 25 lat pozbawienia wolności bądź dożywotniego pozbawienia wolności – precyzuje.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, która m.in. ustala, jakie były motywy działania podejrzanego. Ona również – jak zapewnia sierżant sztabowy Fac – nie zezwoliła na wcześniejsze poinformowanie opinii publicznej o dramacie.
– Dopiero wczoraj otrzymałam zgodę na zamieszczenie informacji w naszym serwisie – takie wyjaśnienie przekazała nam dzisiaj, 9 bm. rzecznik miejscowej komendyTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Jaka ulica?
Ul. zielinskiego
który blok?