Dzisiaj, 13 grudnia br., przed południem policyjne służby otrzymały informację o możliwym zagrożeniu dla pasażerów międzynarodowego pociągu relacji Przemyśl – Kijów. Chodziło o ewentualność podłożenie ładunku wybuchowego. Na szczęście był to fałszywy alarm.
To jednak się okazało dopiero po przeprowadzeniu dokładnych oględzin. Wcześniej, kiedy ta informacja się pojawiła, do akcji ruszyły m.in. policjanci, strażacy, sokiści, pogranicznicy. Pojawiła się oczywiście karetka pogotowia. Na miejsce przybyły cztery autobusy przemyskiego MZK, aby ewakuować pasażerów pociągu. Tych łącznie było prawie pół tysiąca.
Potwierdziła to oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu młodsza aspirant Karolina Kowalik:
– Odpowiednie służby natychmiast podjęły działania sprawdzające. Po weryfikacji zagrożenie nie zostało potwierdzone. Dementujemy pojawiające się głosy, że w pociągu znaleziony został podejrzany pakunek. Taka sytuacja nie miała miejsca. Po sprawdzeniu wszystkiego, pasażerowie wrócili do pociągu.
Reklama
Pociąg był sprawdzany na stacji w Medyce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze