Za sprawą sesji Rady Gminy Wiązownica odżył temat opłat za wywóz śmieci. Decyzję o uchwaleniu stawek zwiększanych do 15 złotych od osoby za odbiór śmieci segregowanych poprzedziła niemal 3-godzinna dyskusja radnych. Na sali obrad populizm ścierał się z trudną śmieciową rzeczywistością. A wszystko to w cieniu epidemii.
Kiedy na przełomie roku wszystkie w zasadzie gminy regionu podejmowały decyzje o drakońskich podwyżkach cen śmieci, za sprawą oryginalnej polityki wójta Mariana Ryznara mieszkańcy gminy Wiązownica mogli się cieszyć z najniższych w okolicy cen śmieci. Kupiony w ten sposób czas zaowocował tym, że procedowana 30 marca uchwała dostosowująca dotychczasowe stawki do realiów rynku wywołała mnóstwo kontrowersji, a Wiązownica przeżyła szok związany z sytuacją nieco później niż wszyscy inni.
Gorąco w sprawie sesji mającej ustalić nowe stawki zrobiło się na długo przedtem, zanim radni[paywall] weszli na salę obrad. Przede wszystkim zastrzeżenia wielu wzbudził fakt, że radę zwołano mimo obostrzeń epidemicznych. Zostało to nawet zgłoszone do odpowiednich służb. Jak jednak zapewniał podczas sesji zastępca wójta Krzysztof Strent, jej organizację skonsultowano z urzędem wojewódzkim i sanepidem. Stąd też sesję przeniesiono z niewielkiej sali narad do budynku gminnego ośrodka kultury, gdzie możliwe było rozsadzenie radnych. Niektórzy z nich wyposażeni byli w maseczki, większość w rękawiczki. Drugą kontrowersję stanowiło nagranie radnego Pawła Wiśniewskiego opublikowane w sieci 26 marca. Pomstował w nim na wysokość podwyżki oraz apelował o wprowadzenie ulg ze względu na posiadanie kompostownika. Wyjaśniał też, że wójt postanowił „przepchnąć” stosowną uchwałę w tym właśnie terminie, bo ze względu na ograniczenia czasów epidemii mieszkańcy nie mają możliwości dostatecznie mocno zamanifestować sprzeciwu wobec podwyżki. Dostało się też jego kolegom radnym. W nagraniu P. Wiśniewski sugerował, że niektórzy z nich głosują pod wyraźne dyktando wójta, a za pilnowanie „właściwego” przebiegu głosowań odpowiada przewodniczący rady Krzysztof Socała. W swym wystąpieniu odniósł się też do statusu majątkowego swoich kolegów z rady, przekonując, że jeden ma „biznesik”, drugi „emeryturkę”, więc podwyżki cen śmieci nie odczuje tak wyraźnie jak przeciętny Kowalski.
Do wspomnianego nagrania odniesień podczas sesji rady było wiele. Iskrzyło pomiędzy radnymi P. Wiśniewskim i Ernestem Kasią, którego słowa tego pierwszego poruszyły na tyle mocno, że zapowiedział nawet skierowanie nagrania do sądu. Głowna oś dyskusji dotyczyła jednak poziomu podwyżek i sposobów na obniżenie stawek. Pomysłów, nieraz fantastycznych, było sporo. Michał Skrzypek proponował, by ważyć każdy oddany z gospodarstwa worek śmieci, tak by każdy płacił tylko za to, co wyprodukował. Jan Kipczak apelował o odroczenie wprowadzenia podwyżki na lepsze czasy, sugerował też, że zajmujący się odbiorem śmieci z jej terenu jarosławski PGKiM mógłby dla gminy Wiązownica zrobić wyjątek i w związku z epidemią zastosować odroczenia poboru opłat za te usługi – wszak, jak przekonywał radny, jego byt w związku z koronawirusem oraz specyfiką rynku nie jest zagrożony. Grzegorz Stasieńko zgłosił pomysł, by gmina Wiązownica swój Zakład Gospodarki Komunalnej wyposażyła w śmieciarki i odpady odbierała we własnym zakresie. Kilku radnych zgłaszało problem, z którym borykają się z róznym skutkiem wszystkie gminy zarządzające odbiorem odpadów, a więc zgodności deklaracji ze stanem faktycznym liczby osób w poszczególnych gospodarstwach. Wreszcie Grażyna Gamryzy oraz Stanisław Krupa rozważali kwestie odpowiedniej polityki informacyjnej. Radna z Cetuli dopytywała, co ma powiedzieć ludziom, którzy stracili pracę, wrócili z zagranicy, żyją w strachu w związku z epidemią, a teraz gmina dokłada im podwyżkę. Z kolei wiceprzewodniczący apelował o stworzenie ulotek bądź nagrania wyjaśniającego mieszkańcom potrzebę wprowadzenia podwyżek, bo ci zarzucają go telefonami z pretensjami.
Wszystkie poruszone przez radnych kwestie wyjaśniał zastępca wójta. Mówił, że ważenie śmieci, ale i tworzenie w gminie podmiotu, który zajmowałby się odbiorem odpadów, jest nieopłacalne. Apelował do radnych, sołtysów, mieszkańców, by zgłaszali w urzędzie sytuacje, gdy deklaracje śmieciowe wykazują mniej osób, niż rzeczywiście zamieszkuje dane gospodarstwo. Odwoływał się także do argumentów, które wybrzmiały wcześniej po wielokroć w innych gminach. Mówił więc, że w Wiązownicy, za wyjątkiem gminy Radymno, która pośrednio korzysta z lokalizacji na jej terenie składowiska odpadów, stawka jest i tak najniższa w regionie. Przekonywał też, że ostateczne wyliczenie przeprowadzone zostało na podstawie wagi oddanych odpadów i urząd nie ma żadnej możliwości, by ingerować w cenę. Wynika ona z prostego podzielenia wagi śmieci i kosztu ich odbioru ustalonego w przetargu przez liczbę zgłoszonych do systemu mieszkańców – system jest zamknięty, wnikliwie kontrolowany i nie da się do niego dołożyć, by ulżyć mieszkańcom, choć gmina dysponuje odpowiednimi zasobami. Co ciekawe, w jego ustach pojawiła się też deklaracja, że w urzędzie nikt śmieciowych dłużników ścigać nie będzie. Podkreślał, że władze gminy rozumieją sytuację i pogodzą się z nieterminowymi wpłatami, niewykluczone nawet, że umorzą ustawowe odsetki.
Ostateczne rada nowy cennik przegłosowała. Od 1 kwietnia mieszkańcy gminy Wiązownica zapłacą 15 zł od osoby za śmieci posegregowane, poniosą opłatę karną w przypadku nierealizowania obowiązku segregacji w wysokości 30 zł, wreszcie gospodarstwa zamieszkiwane przez więcej niż 6 osób zapłacą stawkę ryczałtową w wysokości 90 zł .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sesja a tym samym podwyżka w gumowych rękawiczkach (w białych się nie udała ), a obecnie od 7-go do 17-go kwietnia urząd w Wiązownicy zamknięty całkowicie ! o zgrozo !
a jak mozna podwyzszyc smieci? jak to sie robi
Prawie 2 tys. zł rocznie za wywóz śmieci to skandal!
Sesja a tym samym podwyżka w gumowych rękawiczkach (w białych się nie udała ), a obecnie od 7-go do 17-go kwietnia urząd w Wiązownicy zamknięty całkowicie ! o zgrozo !
a jak mozna podwyzszyc smieci? jak to sie robi
a to ten redaktorek tak pisze