Trzeba oddać cesarzowi co cesarskie – czy to się komuś podoba, czy nie, zwycięstwo Andrzeja Dudy przy tak dużej frekwencji daje mu silny mandat społeczny. Stosunkowo niewielka strata Rafała Trzaskowskiego każe i jego wynik uszanować. Druga tura jest wyborem między dwoma kandydatami, stąd nie odzwierciedla upodobań politycznych tak dobrze jak pierwsza. A ta pokazała nam to, co w zasadzie już wiemy od kilku lat.
43 procent Dudy pokazuje jak silny jest elektorat PiS-u, który (przekładając na wybory parlamentarne) ciągle oscyluje wokół sejmowej większości. Trzaskowski odzyskał poparcie zgubione przez Małgorzatę Kidawę-Błońską. Jego 30 procent udowadnia, że Platforma ciągle jest drugą siłą polityczną w Polsce, jej poparcie jest stabilne, ale strata do lidera ciągle spora. Kolejni kandydaci również zdobyli wyniki zbliżone do osiągniętych przez ich ugrupowania jesienią 2019 r. Największą grupę tych, którzy nie chcą sobie przylepić żadnej partyjnej tabliczki zagospodarował Szymon Hołownia. To przede wszystkim ludzie, którzy są nie tyle za kimś, co bardziej przeciw panującemu systemowi.
Kampania szczęśliwie dobiegła końca. Usłyszeliśmy wiele deklaracji i obietnic. Obaj kandydaci (także już po ogłoszeniu wyników) dużo mówili o wspólnocie, jedności, łączeniu i zasypywaniu rowów. Twierdzenie, że to PiS przez ostatnie 5 lat podzielił Polaków jest uproszczeniem wyłącznie na użytek polityczny.Tak wyraźny podział mamy mniej więcej od 15 lat, a ostatnia dekada to tylko pogłębiająca się zapaść naszej narodowej i społecznej jedności. Paradoksalnie im ktoś głośniej krzyczy o demokracji i tolerancji, tym mocniej odbiera innym prawo do odmiennego zdania.
Ale to nie krzyki polityków powinny budzić w nas niepokój. Największym zagrożeniem dla siebie jesteśmy my sami, którzy dajemy się skłócić i wciągnąć w bezwzględną i brudną polityczną grę.
Kampanie rządzą się swoimi prawami, ale to powyborczy czas okaże się testem prawdomówności. Zarówno Trzaskowski, jak i Duda mają tu ważne role do odegrania. „Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie” – tekst piosenki zespołu Tilt często towarzyszył wiecom Trzaskowskiego. Póki co sytuację w Polsce lepiej oddają słowa Arahji Kultu: „Mój dom murem podzielony, podzielone murem schody”. Nie czekajmy, sami zacznijmy rozbierać ten mur.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Prezydenta nalezy szanować nawet kiedy się z nim nie zgadzamy i nawet kiedy na niego nie głosowaliśmy.Bo chodzi o urząd,zasadę o Polskę.Dzisiaj co raz trudniej to realizować,co raz trudniej być przyzwoitym,kiedy ci ,którzy powinni dbać o interesy Polaków i dobro państwa tej przyzwoitości mają co raz mniej
Jednym z kierunków uprawiania polityki jest tworzenie konfliktu,uprawianie polityki przez konflikt.Trzeba przyznać że PO i PiS-owi idzie to znakomicie. Dopóki społeczeństwo polskie tego nie zrozumie i nie zacznie oceniać polityki na zimno dotąd będzie wybierać raz PiS ,drugi raz PO. Miejmy też nadzieję ze pojawi się jakaś nowa siła polityczna która spróbuje rozbić ten układ. Nadzieje też pokładam w nowym pokoleniu, to od okrągłego stołu się zestarzało i powoli odchodzi. Szkoda że powoli.
PO i PiS to nic dobrego dla Polski.Wyrosło to na popłuczynach Solidarności i uprawiają swoją prywatę na Polakach konfliktując ich i ciagnac ich w kierunku swoich wpływowych i mocnych popleczników,ktorzy w Polsce realizuja tylko swoje interesy.W efekcie jesteśmy z kim tylko można skonfliktowani a ponieważ na zewnątrz już nas tylko ignorują wrogów szukamy wsród siebie co jest najgorszym co moze byćNikt nie jest w stanie przewidziec czym to się zakończy.Jedyny ratunek w młodych,wykształconych i odpowiedzialnych.Ale Ci jak na razie są nieśmiali i nie maja zamiaru łączyć się z w/wymienionymi.
Maliniak znowu będzie się błaźnił i ośmieszał. Żeby człowiek z doktoratem prawa mówił po angielsku na poziomie gimnazjalisty?
Nie obrażaj gimnazjalistów.Ale dzieciaki z sąsiedztwa chodza do podstawówki i o wiele lepiej prowadza konwersacje w tym języku.Zeby było śmiesznie zadeklarowali ,że chcą być duzo lepsi od Prezydenta i bardziej przyłożą się do angielskiego ale prezydentem zaden z nich nie chce zostać.
Jesteśmy podzieleni, to fakt. Tych dwóch światów nie da się posklejać. Z jednej strony wizja Polski europejskiej, otwartej , gdzie szanowane są prawa mniejszości narodowych, seksualnych, gdzie Kościół nie wtrąca się do Państwa i płaci podatki, gdzie nie ma cenzury, są wolne media, sądy i samorządy niezależne, szanowana jest konstytucja oraz druga wizja Polska: ksenofobiczna, homofobiczna, zacofana izolowana w świecie, z zamordyzmem jednej partii kaczyńskiego, z bezkarnym kościołem. karierowiczami bez wykształcenia w sejmie,w rządzie, przekupionymi obywatelami socjalem ale z zakneblowanymi ustami.
Prezydenta nalezy szanować nawet kiedy się z nim nie zgadzamy i nawet kiedy na niego nie głosowaliśmy.Bo chodzi o urząd,zasadę o Polskę.Dzisiaj co raz trudniej to realizować,co raz trudniej być przyzwoitym,kiedy ci ,którzy powinni dbać o interesy Polaków i dobro państwa tej przyzwoitości mają co raz mniej
Jednym z kierunków uprawiania polityki jest tworzenie konfliktu,uprawianie polityki przez konflikt.Trzeba przyznać że PO i PiS-owi idzie to znakomicie. Dopóki społeczeństwo polskie tego nie zrozumie i nie zacznie oceniać polityki na zimno dotąd będzie wybierać raz PiS ,drugi raz PO. Miejmy też nadzieję ze pojawi się jakaś nowa siła polityczna która spróbuje rozbić ten układ. Nadzieje też pokładam w nowym pokoleniu, to od okrągłego stołu się zestarzało i powoli odchodzi. Szkoda że powoli.
PO i PiS to nic dobrego dla Polski.Wyrosło to na popłuczynach Solidarności i uprawiają swoją prywatę na Polakach konfliktując ich i ciagnac ich w kierunku swoich wpływowych i mocnych popleczników,ktorzy w Polsce realizuja tylko swoje interesy.W efekcie jesteśmy z kim tylko można skonfliktowani a ponieważ na zewnątrz już nas tylko ignorują wrogów szukamy wsród siebie co jest najgorszym co moze byćNikt nie jest w stanie przewidziec czym to się zakończy.Jedyny ratunek w młodych,wykształconych i odpowiedzialnych.Ale Ci jak na razie są nieśmiali i nie maja zamiaru łączyć się z w/wymienionymi.