– W ostatni poniedziałek kwietnia przechodziłem podziemnym przejściem przy przemyskim dworcu PKP. I muszę przyznać, że widok, jaki zastałem, nie wystawia najlepszej wizytówki miastu i kolei.
– Ściany tunelu, posadzka oraz schody są tak brudne, że aż nieprzyjemnie tamtędy przechodzić. Co więcej, wygląda na to, że brud jest bardzo stary. Najwyraźniej nikt tam nie dba o porządek i czystość.
A szkoda, bo przechodzi tamtędy wielu przemyślan oraz obcokrajowców i naprawdę wstyd, żeby musieli przemierzać tak zapuszczony odcinek. Przecież doprowadzenie przejścia do czystości nie wymaga chyba gigantycznych nakładów finansowych – dzieli się spostrzeżeniami Czytelnik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brud i to wszędzie gdzie to możliwe wpisany jest w kulturę naszego miasta.Ale jeszcze nie jest tak źle.Przed wojna nasze miasto zwyczajnie cuchneło i to w każdej części poza przedmieściami.Skoro chcemy kontynuowac tradycje II RP w naszym mieście to właśnie brud i bieda,totalna bieda były na pierwszym miejscu.
Ostatni raz tunel został umyty na Euro 2012.
Tak drogi Judo zwany Tadeuszem, brud i dziadostwo było nieodłączną częścią polskiego życia naszych rodziców, dziadków czy pradziadków ale było to 90 - 100 lat temu kiedy wyszliśmy cudem z niemal 130 letnich zaborów, pierwszej wojny, wojny z bolszewikami, 3 powstań śląskich i wielkopolskiego, niewyobrażalnej biedy w okresie po zaborach i ogólnoświatowym kryzysie gospodarczym lat 29 i 30 - stych, tragedia II wojny światowej i ogromnej biedy w czasie okupacji hitlerowskiej i powojenna nędza spowodowało że ludzie nie mają nawet podstawowych środków higienicznych nawet zwykłego mydła myśleli raczej jak zdobyć kromkę chleba czy miskę cienkiej zupiny, a rodziny były liczne, wielodzietne, a więc zapewnienie prostego wyżywienia czy skromnego ubrania, butów było najważniejsze, priorytetem, brud który towarzyszył nieustannie nie miał większego znaczenia, ludzie z tym żyli, starali się zachować higienę na miarę możliwości wychodząc z założenia że z brudu czy smrodu nikt nie umarł zaś z głodu, chorób czy zimna umierały tysiące polaków w tym wiele dzieci. A obecnie, w dobie nieprawdopodobnego dobrobytu i rozpasania naszego wiecznie narzekającego społeczeństwa wszechobecny od lat przemyski brud i ogólny syf nie powinien mieć racji bytu, to jedynie wina rządząch od lat Chomy i obecnego mera Bakuna którzy niestety oszczędzali ba systematycznym sprzątaniu naszej mieściny choć po latach krytyki również na łamach Życia w tym roku sądzą w centrum jakieś bratki, coś tam zamiatają i wykaszają ale to doraźnie, i głównie w centrum. A tunel, no cóż brudny, kto ma czyścic bo sprzątający zbierają jedynie papierki reklamówki czy plastikowe butelki. No cóż taki jest Przemyśl, miasto niby otwarte i królewskie, z odrapanymi z tynków setkami kamienic i domów, z okropnie zaniedbaną starówką kiedy miasta podobnej wielkości jak Zamość czy inne jak Sandomierz, Rzeszów, Krosno czy mały Jarosław mają od wielu dekad pięknie odrestaurowane centra miasta, zresztą nie tylko centra. Ale jacy wyborcy, taka "wadza", jaki pan, taki kram. I w Przemyślu nie będzie inaczej, suweren przyzwyczajony od lat do wszechobecnego dziadostwa, brudu nawet specjalnie się nie przejmuje, żyje z brudem na codzień i co ciekawe niewychowani smarkacze jak ostatnio jakiś o ksywie "Lech" i jemu podobni atakują mnie za to że czasem piętnuję przemyski właśnie brud, ba gówniarze wzywają mnie do sprzątania mieściny, zamiast osób odpowiedzialnych i biorących za to wynagrodzenie jak mer , zastępca, odpowiedzialni urzędnicy w UM, czy ekipy mające systematycznie sprzątać i dbać o czystośc i porządek jak np w Rzeszowie. A to jest już jakieś kuriozum.
"przemyski obserwatorze" W Swoim wywodzie potwierdzasz w całej rozciagłości,ze bród wpisany jest w kulturę materialną naszego miasta.Ale mieliśmy okresy przebłysku gdzie czystośc i estetyka a także dobrobyt naszego miasta i mieszkańców był widoczny na każdym kroku.Mieszkańcy byli też szczęsliwi,praktycznie nie było bezrobocia a także innych negatywnych zjawisk znanych nam nawet dzisiaj.A wszystko to sie działo za miłościwie nam panującego Cesarza Franciszka. To się już nie wróci jak mawiają nasi bracia Czesi.A swoją drogą tam gdzie rządził cesarz Franciszek tradycja czystości przetrwała tylko u nas jakoś nie wyszło.
Tadeusz jak zwykle pluje na polskość, która była i być powinna przywilejem. Czasami Ukraincy opisujący Lwów czy Przemyśl w XIX w. wskazują na niebywały rozwój etc. A nie wspominają o szerszym kontekście tamtych czasów: rewolucji przemysłowej, komunikacyjnej, technologicznej i społecznej, która wolna Polska nie mogła zagospodarować. Zapominają również, że Królestwo Polskie przyniosło ziemiom dzisiejszej Ukrainy, aż za Kijów... cywilizacje i rozwój. Bez tego byłyby te ziemi ruskim mirem bez rycerstwa, renesansu, baroku etc. A sam Przemyśl... no super było w pierwszych latach zaboru ;) Za Franza nastała autonomię, w czasie której Polacy mogli w dużej mierze samodzielnie zarządzać zmieni dawnego Królestwa Polskiego, ot powód. A brud współczesny... spójrz na mit założycielski III RP.
czasy się zmieniają jedno miasto się rozwija drugie cofa nic w tym dziwnego a wracanie do przeszłości jakie ono było nic nie daje a co niektórzy żyją w baśni swojego podwórka bo nie widzieli nic poza nim jak pies na uwięzi...
Brud , smród moczu ,syf i nie ma tam koronowirusa
Brud i to wszędzie gdzie to możliwe wpisany jest w kulturę naszego miasta.Ale jeszcze nie jest tak źle.Przed wojna nasze miasto zwyczajnie cuchneło i to w każdej części poza przedmieściami.Skoro chcemy kontynuowac tradycje II RP w naszym mieście to właśnie brud i bieda,totalna bieda były na pierwszym miejscu.
Ostatni raz tunel został umyty na Euro 2012.
Tak drogi Judo zwany Tadeuszem, brud i dziadostwo było nieodłączną częścią polskiego życia naszych rodziców, dziadków czy pradziadków ale było to 90 - 100 lat temu kiedy wyszliśmy cudem z niemal 130 letnich zaborów, pierwszej wojny, wojny z bolszewikami, 3 powstań śląskich i wielkopolskiego, niewyobrażalnej biedy w okresie po zaborach i ogólnoświatowym kryzysie gospodarczym lat 29 i 30 - stych, tragedia II wojny światowej i ogromnej biedy w czasie okupacji hitlerowskiej i powojenna nędza spowodowało że ludzie nie mają nawet podstawowych środków higienicznych nawet zwykłego mydła myśleli raczej jak zdobyć kromkę chleba czy miskę cienkiej zupiny, a rodziny były liczne, wielodzietne, a więc zapewnienie prostego wyżywienia czy skromnego ubrania, butów było najważniejsze, priorytetem, brud który towarzyszył nieustannie nie miał większego znaczenia, ludzie z tym żyli, starali się zachować higienę na miarę możliwości wychodząc z założenia że z brudu czy smrodu nikt nie umarł zaś z głodu, chorób czy zimna umierały tysiące polaków w tym wiele dzieci. A obecnie, w dobie nieprawdopodobnego dobrobytu i rozpasania naszego wiecznie narzekającego społeczeństwa wszechobecny od lat przemyski brud i ogólny syf nie powinien mieć racji bytu, to jedynie wina rządząch od lat Chomy i obecnego mera Bakuna którzy niestety oszczędzali ba systematycznym sprzątaniu naszej mieściny choć po latach krytyki również na łamach Życia w tym roku sądzą w centrum jakieś bratki, coś tam zamiatają i wykaszają ale to doraźnie, i głównie w centrum. A tunel, no cóż brudny, kto ma czyścic bo sprzątający zbierają jedynie papierki reklamówki czy plastikowe butelki. No cóż taki jest Przemyśl, miasto niby otwarte i królewskie, z odrapanymi z tynków setkami kamienic i domów, z okropnie zaniedbaną starówką kiedy miasta podobnej wielkości jak Zamość czy inne jak Sandomierz, Rzeszów, Krosno czy mały Jarosław mają od wielu dekad pięknie odrestaurowane centra miasta, zresztą nie tylko centra. Ale jacy wyborcy, taka "wadza", jaki pan, taki kram. I w Przemyślu nie będzie inaczej, suweren przyzwyczajony od lat do wszechobecnego dziadostwa, brudu nawet specjalnie się nie przejmuje, żyje z brudem na codzień i co ciekawe niewychowani smarkacze jak ostatnio jakiś o ksywie "Lech" i jemu podobni atakują mnie za to że czasem piętnuję przemyski właśnie brud, ba gówniarze wzywają mnie do sprzątania mieściny, zamiast osób odpowiedzialnych i biorących za to wynagrodzenie jak mer , zastępca, odpowiedzialni urzędnicy w UM, czy ekipy mające systematycznie sprzątać i dbać o czystośc i porządek jak np w Rzeszowie. A to jest już jakieś kuriozum.