Sytuacja była tak krytyczna, że na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Do zdarzenia doszło 22 maja niedaleko placówki SG i lądowiska w Huwnikach.
– Kapitan SG Grzegorz Bartoszewicz pełniący tego dnia dyżur lotniczy zauważył opartego o ogrodzenie lądowiska mężczyznę wołającego o pomoc. Gdy podszedł bliżej, mężczyzna szeptem zdołał powiedzieć, że użądliły go pszczoły, a jest uczulony na ich jad. Kapitan razem z kolegą majorem Wiesławem Szubart bez chwili wahania przeskoczyli przez ogrodzenie i rozpoczęli udzielanie mu pierwszej pomocy – relacjonuje rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu mjr Elżbieta Pikor.
Dwaj inni funkcjonariusze natychmiast zadzwonili po pogotowie ratunkowe. Ratownicy stwierdzili, iż stan mężczyzny jest bardzo poważny, więc bezzwłocznie wezwano śmigłowiec LPR. Pogranicznicy szybko zabezpieczyli lądowisko i umożliwili bezpieczne lądowanie i odlot śmigłowca z chorym na pokładzie.
57-letni przemyślanin, który w tym dniu pracował na swojej działce, przebywa w szpitalu w Przemyślu. Jego stan jest już stabilny. – Najprawdopodobniej, dzięki tzw. zimnej krwi oraz szybkiej akcji ratowniczej uratowano życie i zdrowie człowieka. Koledzy, jesteśmy z WAS dumni! – dodaje mjr M. Pikor.
My również!


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wielkie brawa dla pograniczników z Huwnik
Wielkie brawa dla pograniczników z Huwnik