Reklama

Pokazują sąd młodym ludziom. Prawo nie musi być trudne

08/05/2015 09:39

– Na forum sędziów rozmawialiśmy o nieuświadomieniu młodzieży w przepisach prawa. Mówiliśmy, że czerpią swoją wiedzę głównie z mediów, ich obraz sądu jest bardziej filmowy niż rzeczywisty. Tak powstał pomysł – mówi Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu, należący do Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, organizatora akcji „Lex bez łez, czyli co wynikło z rozmów sędziów z tysiącami młodych ludzi”.

– Książka trafiła do uczniów. Rozdział Idę na imprezę robi furorę. Okazuje się, że po rozmowach i zapoznaniu się z naszą pracą młodzi ludzie zmieniają zdanie i sąd przestaje być dla nich instytucją nieprzeniknioną, zaczynają rozumieć, dlaczego akurat takie, a nie inne wyroki zapadają – uważa sędzia. Zainteresowanie jest rzeczywiście duże. W ubiegłym tygodniu pracy sądu przyglądali się uczniowie z trzech szkół. Tydzień wcześniej było podobnie. By takie spotkanie zorganizować, wystarczy się skontaktować z jarosławskim sądem. Sędzia R. Puchalski zapewnia, że czas dla młodzieży znajdzie. – Poznanie swoich praw i obowiązków jest dla nich ważne. Jeśli wiedzą, inaczej się zachowują. Nawet wtedy, gdy zdarzy im się prawo złamać – uważa sędzia.  

Prawo w pigułce

Pomysł opracowania zrodził się w oddziale śląskim stowarzyszenia. W efekcie powstała przyswajalna, jak mówią sędziowie, pigułka stworzona przez prawników i młodzież. Treść i forma spodobała się Ministerstwu Edukacji Narodowej. Trwają przygotowania, by korzystając z unijnego wsparcia, wprowadzić opracowanie do szkół. Akcja sędziów ze stowarzyszenia, których w okręgu przemyskim jest 13, została pozytywnie przyjęta przez władze powiatu jarosławskiego. 

Reklama

Oni też chcą ją wspierać. – Ważne jest, by oswajać młodych ludzi z sądami oraz z przestrzeganiem prawa. Ważne, by wiedzieli, co mogą, a za co grozi kara – podkreśla sędzia.

Fragment z opracowania Lex bez łez: „Jeśli sprzedajesz napisane przez siebie wypracowanie lub pracę egzaminacyjną, licencjacką lub magisterską, to nie myśl, że ktoś uwierzy, iż myślałeś, że kupujący chce tylko ją powiesić na łóżkiem lub poczekać, aż staniesz się tak sławny, że twoje dzieło nabierze wartości. Pamiętaj: sprzedawanie własnych utworów jest nielegalne tylko wtedy, gdy dobrze wiesz, że ktoś kupuje je wyłącznie po to, by pod nimi się podpisać i używać jako swoje dzieło”.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Robik - niezalogowany 2015-05-09 22:40:03

    A gdzie można kupić tą książkę?  Fajny pomysł 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości