Reklama

Pół tysiąca nowych miejsc pracy. Burmistrz chce zredukować bezrobocie do zera

– Z pięćdziesięciu czterech hektarów terenu będącego własnością gminy nie został chociażby ar. Na wszystko znaleźli się chętni. Przedsiębiorcy i firmy będą lokować tu swoje interesy. Najważniejsze, że pojawią się setki miejsc pracy. Spróbujemy zniwelować bezrobocie do zera – cieszy się burmistrz miasta i gminy Sieniawa Adam Woś.

Jedną z firm, która niebawem ulokuje się w Sieniawie, jest Zakład Przetwórstwa Drobiowego „Res-Drob”. W 2014 r. znalazła się na 20. miejscu „Złotej Setki” przedsiębiorstw na Podkarpaciu. Do tej pory siedzibę miała w Rzeszowie, na osiedlu 1000-lecia. – Firma wykupiła u nas 30 hektarów. Planuje budowę nowoczesnego zakładu. Wcześniej jednak musi powstać baza surowcowa, czyli kurze fermy. Na budowę dwóch pierwszych firma ma już pozwolenia. Docelowo ma ich powstać osiem. Możemy więc liczyć na minimum pół tysiąca nowych miejsc pracy. Jak tu nie być zadowolonym? – stwierdza burmistrz miasta i gminy Sieniawa Adam Woś.

Informacje te potwierdził przedstawiciel „Res-Drobu” Marek Jurkiewicz.

– Musimy najpierw wybudować fermy, bo w regionie nie ma wystarczająco dużo drobiu, by zabezpieczyć nasze potrzeby. Niedawno wróciliśmy z burmistrzem Wosiem z Piły, gdzie swoją siedzibę ma firma utylizująca resztki po rozbiorze drobiu. Rozmowy zakończyły się powodzeniem. Możemy startować z inwestycją w Sieniawie. Chcemy zwiększyć produkcję, uruchamiając drugą zmianę. Będziemy więc potrzebowali nowych pracowników. Oferujemy około pięćset miejsc pracy. Oczywiście wszyscy, którzy pracowali u nas do tej pory, pozostają w zakładzie.

Reklama

Nie tylko „Res-Drob”

„Res-Drob” wykupił w Sieniawie najwięcej hektarów, ale nie jest jedyną firmą, która zamierza otworzyć swój zakład przemysłowy w tamtym regionie. Jest chętna firma, która zajmuje się produkcją konstrukcji stalowych, zakład specjalizujący się w produkcji zielonego nawozu, który powstawać będzie z odpadów organicznych, a także firma parająca się recyklingiem starych opon i produkcją wyrobów z gumy. – Jeszcze w tym roku rozpocznie produkcję zakład zajmujący się przetwórstwem owocowo-warzywnym. Będą między innymi wytwarzać specjalny słodzik dla cukrzyków. W zakładzie tym pracę znajdzie 65 osób. Mamy obecnie bezrobocie na poziomie dwóch procent. Kiedy działalność rozpoczną wszystkie firmy, postaramy się je zniwelować do zera – zapewnił A. Woś.

Reklama

Kłopotliwe sąsiedztwo

Przy tych wszystkich zachwytach, nie można jednak nie wspomnieć o kulisach wyprowadzki firmy „Res-Drob” z Rzeszowa. Bezpośrednie sąsiedztwo zakładu z blokami mieszkalnymi na osiedlu 1000-lecia nie podobało się mieszkańcom. Twierdzili, że to bardzo uciążliwy sąsiad. Ich zdaniem zdarzały się dni, kiedy z powodu smrodu nie można było otworzyć okna. Szczególnie latem. Pisali wiele skarg do rzeszowskiego magistratu i inspektoratu ochrony środowiska. Mieli nadzieję, że zakład drobiarski dostanie wreszcie nakaz wstrzymania produkcji, ale tak się nie stało. Firma postanowiła się z Rzeszowa wyprowadzić.

– Jak w Rzeszowie mogło nie śmierdzieć, kiedy zakład był ulokowany kilkadziesiąt metrów od zabudowań, bloków mieszkalnych, niedaleko Hotelu Rzeszów? Musiało! U nas takiego problemu nie będzie. Nie mam żadnych wątpliwości i niemal wszyscy mieszkańcy się ze mną zgadzają. Nic im nie grozi. Fabryka i kurze fermy powstaną pod lasem, na nieużytkowanych leżachowskich pastwiskach. Trzy kilometry od Sieniawy. Nikt obecnie, a mam tu na myśli przede wszystkim ochronę środowiska, nie wydałby pozwolenia na budowę, jeśli zakład w jakikolwiek sposób łamałby niezwykle surowe wymogi – zapewnił A. Woś.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ktos - niezalogowany 2015-03-25 15:52:23

    I WY to pochwalacie. Wyprzedal wszystko juz nic wiecej nie ma lol. Zainteresujcie sie komu on to sprzedaje ( oprocz kurek sa  inne firmy ktore zaczadza ta gmine).  Pan burmistrz wladca gimny jak I umyslow tych biednych ludzi.  za chwile dzieci zamiast oddychac powetrzem beda wchlaniac smrod biomasy, gumy itp. Powodzenia za pare lat nie bedzie potrzeba wiecej niz pol tysiaca miejsc pracy bo do tego czasu  nikt nie bedzie chcial tam mieszkac. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2015-03-25 19:04:35

    Jedyna gmina w byłym przemyskim, która naprawdę się rozwija. To smutne, że tylko jedna, a nie wszystkie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Niezadowolony - niezalogowany 2015-03-25 21:58:00

    No tak... burmistrz nabija kase gminy dla siebie i swoich pracowników... a na remont drog gminnych... chodniki... pogłębienie rowów przy drogach gminnej czekamy już 25lat... więc po za sprzedaniem wszystkiego... nic innego mu nie wyszło co przydało by się życiu mieszkańców gminy... owszem remontuje 100m odcinki dróg dla swoich sztucznych pochlebców... służących poparciem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama