I-ligowe piłkarki ręczne rozpoczęły dzisiaj, 7 listopada br., 7. kolejkę spotkań. JKS San Jarosław rywalizował w Lublinie z SMS ZPRP II.
Tak, jest coraz lepiej. Bo kiedy tak znakomita, doświadczona i inteligentna piłkarka ręczna, a obecnie trener JKS Sanu Jarosław Valantsina Kozimur mówi, że w tym zespole drzemie naprawdę spory potencjał, ale trzeba czasu, aby go uwolnić, to wie co mówi! Jarosławianki w drugim z rzędu wyjazdowym spotkaniu nie pozostawiły rywalkom złudzeń. A już styl z drugich 30 minut nakazuje bić brawo przy otwartej kurtynie.
Po znakomitym, prowadzonym od początku do końca przy pełnej kontroli, występie w Warszawie z AZS AWF i wygranej 25:35, jarosławianki teoretycznie w następnej kolejce miały znacznie cięższe zadanie. Przyszło im rywalizować z drugim zespołem SMS ZPRP w Lublinie. Zespołem, który do tej pory spisywał się wspaniale. Na sześć rozegranych spotkań wygrał pięć i zajmował 3. miejsce w tabeli. Teoretycznie on był faworytem, ale to była tylko teoria. Jarosławianki rozegrały kolejne kapitalne zawody, imponując twardą defensywą, rozwagą w prowadzeniu ataku pozycyjnego, pomysłowością w kreowaniu sytuacji rzutowych i skutecznością. Przejechały się po przeciwniczkach niczym walec!
Jeśli jeszcze o pierwszych 30 minutach można powiedzieć, że były w miarę wyrównane, tak w drugich przyjezdne nie pozostawiły kompletnie żadnych złudzeń, kto w tej rywalizacji jest dominatorkami. Drugą część wygrały 11:21.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze