Reklama

Policjanci (nie) popełnili wykroczeń. – Są równi i równiejsi

26/08/2015 10:21

Pan Janusz dwukrotnie na wideorejestratorze nagrał sytuacje, w których – jego zdaniem – policjanci popełnili wykroczenia drogowe. W opinii policji czynów jednak nie popełniono. - Są równi i równiejsi - uważa pan Janusz.

– Od jakiegoś czasu mam w samochodzie kamerkę – mówi pan Janusz z Oleszyc (nazwisko do wiadomości redakcji). – Przypadkiem dwa razy nagrałem, jak policjanci nieoznakowanym radiowozem łamią przepisy drogowe – opowiada.
Do pierwszego zdarzenia doszło w samym centrum Oleszyc, na przejściu dla pieszych. Na nagraniu widać, jak na pasy wchodzi kobieta i równocześnie wjeżdża opel astra, jakiego używa lubaczowska komenda.[paywall] – To jest teren zabudowany, ograniczenie prędkości, a kierowca powinien zachować szczególną ostrożność. Moim zdaniem takiej nie zachował – uważa pan Janusz. Drugie zdarzenie miało miejsce w Lubaczowie na ulicy Płk. Dąbka. Widać na nim ten sam samochód, jadący bez włączonych świateł mijania.

Zatrzymywanie się paraliżowałoby ruch drogowy

W obu przypadkach pan Janusz złożył do komendanta powiatowego zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. W obu otrzymał odpowiedź, że nie ma podstaw do skierowania do sądu wniosku o ukaranie. Z taką decyzją mieszkaniec Oleszyc się nie zgodził i złożył zażalenie do komendanta wojewódzkiego. Pojechał też do Rzeszowa, aby osobiście spotkać się z szefem podkarpackich policjantów. – Gdy przedstawiłem mu sprawę, wyznaczył jednego z funkcjonariuszy, żebym pokazał mu te nagrania. W przypadku przejazdu przez przejście dla pieszych stwierdził, że sprawa nie jest jednoznaczna i można z tym rozstrzygnięciem polemizować. Jeśli chodzi o jazdę bez świateł, powiedział, że tu jest ewidentne wykroczenie – relacjonuje pan Janusz.
Komendant wojewódzki w obu sprawach podtrzymał jednak decyzję komendy powiatowej w Lubaczowie. Czyli uznał, że nie ma przesłanek do ukarania. Dlaczego? Biegły sądowy stwierdził, że kobieta, wchodząc na przejście dla pieszych, widziała zbliżający się pojazd i nie stanowił on żadnego niebezpieczeństwa. Dodał, że kierujący oplem, w sytuacji, gdy piesza oczekiwała na wejście na chodnik, nie miał obowiązku zatrzymywania się, gdyż każdorazowe zwalnianie czy zatrzymywanie się paraliżowałoby ruch drogowy. Według jego obliczeń, aby móc się w tej sytuacji zatrzymać, opel musiałby się poruszać z prędkością zaledwie 24 km/h.
Kary uniknął także funkcjonariusz, który jechał bez świateł. Okazało się bowiem, że policjant włączył je, ale w aucie doszło do awarii. Potwierdził to drugi z policjantów w samochodzie, jego znajomy oraz mechanik, który stwierdził, że przyczyną usterki były zaśniedziałe styki w przełączniku. Kodeks wykroczeń mówi natomiast, że kierujący nie może być ukarany, jeśli doszło do awarii, której nie mógł zauważyć.

Ja mandat dostałem

– Gdy ja miałem awarię świateł do jazdy dziennej, dostałem sto złotych mandatu. A miałem sprawne światła mijania i mogłem je przełączyć albo usunąć usterkę na miejscu, bo nie była poważna. Policjant nie zgodził się jednak na pouczenie i skończyło się mandatem – opowiada pan Janusz. – To pokazuje, że są równi i równiejsi – stwierdza.
– Postępowania w sprawie o wykroczenia, o których mowa, zostały merytorycznie rozstrzygnięte. Decyzje podejmowane w tych sprawach przez funkcjonariuszy policji były weryfikowane zgodnie z obowiązującymi procedurami pod kątem ich prawidłowości i legalności – mówi komisarz Marta Tabasz-Rygiel z Wydziału Komunikacji Społecznej KWP w Rzeszowie.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    b - niezalogowany 2015-08-26 11:14:53

    No to za tą obywatelską postawę oczekuj podziękowań od zainteresowanych.Będzie bolało.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    czerupa - niezalogowany 2015-08-26 11:28:02

    >W opinii biegłego, aby móc się w tej sytuacji zatrzymać, samochód musiałby się poruszać z prędkością zaledwie 24 km/h, a to powodowałoby paraliż na drodze.>Niezły biegły. On nie wie że kierowca ma dostosować prędkość do warunków jazdy - nawet jak trzeba to 5 km/h.Na marginesie - p. Janusz z Oleszyc powinien pomyśleć już o przeprowadzce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    BEZPARTYJNY - niezalogowany 2015-08-26 18:43:48

    Czyżby to (pan HAHA) Janusz ze swą piękną żoną którzy tak często pchają się do mediów i ich współpracownik. Kamery po montowali i w strażników się bawią w Oleszycach i wszystkich nagrywają, a na domiar tego mają tupet i chcą szkolić policje? Powodzenia (panie HAHA) Januszu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości