Maleńka dziewczynka miała trudności z oddychaniem, ponieważ się zakrztusiła podczas posiłku.
Nietypowa interwencja miała miejsce dzisiaj, 18 grudnia, około godz. 9, na skrzyżowaniu ulic Podkarpackiej, Krakowskiej i Popiełuszki w Krośnie.
Policjanci z wydziału ruchu drogowego postanowili skontrolować kierującą oplem, ponieważ kobieta zawracała na skrzyżowaniu, na którym to niedozwolone.
Gdy policjant podszedł do pojazdu, okazało się, że na tylnym siedzeniu jest malutka dziewczynka, która walczy o każdy oddech. Matka tłumaczyła, że złamała przepisy, ponieważ pędzi z maleństwem do szpitala. Policjanci błyskawicznie użyli sygnałów uprzywilejowania i przez kilkanaście minut pilotowali rodzinę aż do szpitala.
Tam już czekał zespół medyczny, który udzielił pomocy niemowlakowi. Dzięki zdecydowanej reakcji policjantów niebezpieczne zdarzenie zakończyło się szczęśliwym finałem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rozmowa w takiej chwili z kimkolwiek - również z niebieskimi - nie ma sensu . To strata super cennego czasu . Należało tylko wskazać ręką na tylne siedzenie i - jeśli policmajster był chociaż trochę "kumaty" - to zrozumiałby w mig , co się dzieje
Rozmowa w takiej chwili z kimkolwiek - również z niebieskimi - nie ma sensu . To strata super cennego czasu . Należało tylko wskazać ręką na tylne siedzenie i - jeśli policmajster był chociaż trochę "kumaty" - to zrozumiałby w mig , co się dzieje