Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie pojawili się w jarosławskim magistracie w ubiegłym tygodniu. W środę i czwartek rozmawiali z kilkoma urzędnikami, w tym z burmistrzem.
Komisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Rzeszowie, potwierdza, że śledczy wykonywali w ratuszu czynności w związku ze śledztwem prowadzonym przez rzeszowską prokuraturę rejonową. Szczegółów nie podaje.
– Nie potrafię powiedzieć, czego dotyczy postępowanie. Policjanci faktycznie odwiedzili urząd miasta i rozmawiali z kilkoma pracownikami. Spotkali się też z burmistrzem, ale on nie jest w stanie powiedzieć, czego postępowanie dotyczy – mówi Iga Kmiecik, rzecznik prasowy burmistrza Jarosławia.
Z naszych informacji wynika, że policjanci zbierali informacje dotyczące jednego z byłych pracowników urzędu, który został zwolniony w ramach prowadzonej obecnie reorganizacji ratusza. Prawdopodobnie chodzi o nieprawidłowości, do których miało dojść w poprzedniej kadencji. – Nie wiadomo, o co chodzi, ale wszystko wskazuje, że sprawa dotyczy konkretnego człowieka, a nie funkcjonowania urzędu – mówi osoba związana z magistratem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.i to ma byc zetelny artykul? skreslonych kilka slow napredce, normalnie perelka dziennikarstwa...
Rozumiem, że w interesie Redakcji leży zachęcić internautów do kupienia papierowego wydania gazety , ale skoro już zaczęto coś pisać , to należałoby chociaż coś więcej dopowiedzieć w tej kwestii. Bo jeśli nie, to będzie lepiej , jeśli się w ogóle nie podejmie się tematu.
To teraz przesłuchanie nazywają rozmową?
Ale, jaja.
i to ma byc zetelny artykul? skreslonych kilka slow napredce, normalnie perelka dziennikarstwa...