Reklama

Policjanci uratowali kobietę, która wpadła do Sanu

27-letnia mieszkanka Stalowej Woli, która wpadła do Sanu, ma sporo szczęścia, że zauważył ją mężczyzna spacerujący z psem. Natychmiast zawiadomił tamtejszych policjantów, którzy uratowali kobiecie życie.

Do tego przykrego zdarzenia doszło 7 stycznia br. Jak już wspomnieliśmy, policję o tym wypadku powiadomił przed południem 63-letni mieszkaniec Stalowej Woli, który był na spacerze z psem. W trakcie spaceru pies kilka razy powracał w to samo miejsce, co zaciekawiło mężczyznę. Gdy podszedł, zobaczył dryfujące rzeką ciało i natychmiast powiadomił policję.
Jak poinformował oficer prasowy KPP w Stalowej Woli aspirant sztabowy Andrzej Walczyna, funkcjonariusze, którzy szybko pojawili się w pobliżu mostu przy ulicy Czarnieckiego, zauważyli, że kobieta daje oznaki życia. Bez wahania weszli do wody, aby ratować tonącą. Po chwili wyciągnęli ją z rzeki na brzeg. Kobieta była przytomna, lecz wychłodzona. Policjanci udzielili jej pierwszej pomocy, jeden z nich okrył ją swoją kurtką. Jak się okazało, kobieta podczas spaceru poślizgnęła się i wpadła do Sanu. Była trzeźwa. Trafiła do stalowowolskiego szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    frac - niezalogowany 2016-01-08 13:48:33

    Oj ma kobiecina szczęście.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości