Przed dwoma tygodniami pisałem o tym, że członkowie: Stowarzyszenie „Kaponiera” -– Przemyski Obszar Warowny, Grupy Badawczej „Kriepost”, Fundacji „Invenire Salvum” oraz pracownicy Muzeum Spraw Wojskowych w Krakowie po uzyskaniu niezbędnych zezwoleń zabrali się do eksploracji sowieckiego schronu położonego kilkaset metrów od granicy polsko-ukraińskiej.
W tysiąc dziewięćset czterdziestym roku Sowieci przewidując wojnę z Niemcami rozpoczęli budowę pasa fortyfikacji, który ciągnął się od Bieszczad aż do Bałtyku. Składał się on z prawie dwóch tysięcy różnego typu fortyfikacji podzielonych na Rejony Umocnień. Jednym z nich był przemyski Rejon Umocnień, w skład którego wchodził Punkt Oporu Medyka złożony z kilku schronów bojowych, które broniły drogi na Lwów. Właśnie jeden z nich jest obiektem eksploracji. W ubiegłą sobotę podczas drugiego etapu prac użyto ciężkiego sprzętu i udało się odsłonić dolną kondygnację.
Dwukondygnacyjny schron wyposażony był w armatę kalibru czterdzieści pięć milimetrów sprzężoną z karabinem maszynowym oraz w karabin maszynowy typu Maxim. Załoga liczyła około piętnastu żołnierzy i po napaści Niemiec w czterdziestym drugim roku broniła się najdłużej, aż zagrożona okrążeniem musiała się ewakuować. Prawdopodobnie wtedy niemieccy saperzy wysadzili schron. Była to często stosowana w walce metoda. Po oślepieniu obrońców miotaczami płomieni saperzy sypali piasek w otwory wentylacyjne i obserwacyjne w pancernych kopułach, a następnie zakładali mocne ładunki, które kruszyły beton. Prawdopodobnie tak został zdobyty ten schron, który następnie wysadzono wraz z całym wyposażeniem. Świadczą o tym znalezione elementy oraz skrzynki z amunicją do armaty 45 mm. Jednak najcenniejszym znaleziskiem jest silnik spalinowy napędzający prądnicę i system wentylacyjny.

fot.Jacek Szwic
Mosiężna tabliczka z informacją o pochodzeniu silnika.
Na silniku zachowały się mosiężne tabliczki, jedna z informacją o tym, że jest to silnik produkcji angielskiej – Blackstone typ DB o mocy 4,5 konia mechanicznego, na drugiej jest instrukcja obsługi w języku polskim, a na trzeciej napis „inż. Stan.Szafnicki – Warszawa”. Co to znaczy? Skąd w sowieckim schronie tabliczki z polskimi napisami, przecież wiadomo, że Rosjanie wszelkie napisy wykonywali w swoim języku cyrylicą. Wszystko wskazuje na to, że[paywall] silnik pochodził z jednego z polskich schronów bojowych, jakie w 1937 roku budowane były na Polesiu. Sowieci po zajęciu tych ziem w 1939 roku zdemontowali z nich pancerne kopuły i elementy wyposażenia i użyli do budowy schronów na linii Mołotowa. Co jeszcze kryją ruiny schronu okaże się podczas następnych prac. Na razie policja zabezpiecza to miejsce do czasu aż saperzy z rzeszowskiej grupy rozminowywania nie wywiozą armatniej amunicji.

fot.Jacek Szwic
Znaleziona na dnie schronu amunicja kalibru 45 mm.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze