Wysokiej porażki z Motorem w Lublinie doznali dzisiejszego (13 września br.) wieczoru piłkarze JKS 1909 Jarosław.
Mecz rozegrany przy sztucznym oświetleniu był zakończeniem 7. kolejki III-ligowych spotkań. Faworytem byli – grający z meczu na mecz coraz lepiej – gospodarze. Podopieczni Arkadiusza Barana łatwo jednak się nie poddali i zwłaszcza w I połowie toczyli wyrównany bój. Co prawda w 28. min miejscowi po celnym trafieniu Ukraińca Dmytro Koźbana objęli prowadzenie, ale 5 minut później do wyrównania doprowadził były gracz Motoru Kamil Stachyra. I prawdopodobnie pierwsze 45 minut zakończyłoby się remisowo, gdyby nie chwila dekoncentracji w szykach obronnych jarosławian w 38. min. Wówczas po rzucie rożnym niepilnowany w polu karnym, bramkostrzelny stoper lublinian Artur Gieraga strzałem głową odzyskał prowadzenie dla gospodarzy. W II połowie piłkarze JKS 1909 starali się doprowadzić do ponownej równowagi, ale poświęcenie większej liczby zawodników do ofensywy groziło kontrami. Mecz rozstrzygnął się w ciągu 2 minut. W 68. i 70. min dwie szybkie akcje Motoru zakończyły się dwoma celnymi trafieniami Konrada Nowaka i na tym emocje w tym pojedynku się skończyły. Ostatecznie JKS 1909 przegrał w Lublinie 4:1 (2:1) i pozostał na przedostatnim miejscu w tabeli, wyprzedzając Karpaty Krosno (z którymi zmierzą się w niedzielę, 17 września br., u siebie; g. 16) tylko lepszym stosunkiem bramek. Motor zaś po tej wygranej awansował na 4. miejsce w III-ligowej tabeli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.zaczął się zjazd po równi pochyłej, smutne ale prawdziwe
zaczął się zjazd po równi pochyłej, smutne ale prawdziwe