Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu sprawdzi, czy policjanci z przemyskiej „drogówki” przesadzili, rozliczając kierowcę, który popełnił wykroczenie drogowe. Funkcjonariusze z patrolu oskarżyli kierującego o trzy wykroczenia i zabrali mu prawo jazdy. Sąd uznał, że popełnił tylko dwa. Uniewinniony z trzeciego zarzutu uważa, że policjanci złożyli w sądzie fałszywe zeznania.
Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku. Patrol ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu zatrzymał kierowcę, który miał przejechać podwójną ciągłą linię na jezdni, wjechać na przeciwległy pas ruchu oraz stworzyć zagrożenie dla policyjnego radiowozu.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, a sprawa trafiła do sądu. Sąd uznał, że istotnie popełnił on dwa wykroczenia, ale z trzeciego, czyli stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu go uniewinnił. Powodem takiej decyzji było przedstawienie przez kierowcę dowodów, które nie potwierdzały policyjnych opisów zdarzenia. Na przedłożonym przez niego nagraniu z monitoringu nie widać, by spowodował zagrożenie dla radiowozu.
– Kierujący przedstawił dowody i opisał okoliczności, które według niego potwierdzają, że zdarzenie miało nieco inny przebieg niż opisany przez policjantów. Zgłoszenie dopiero wpłynęło do prokuratury. Będziemy wyjaśniać, czy doszło do fałszywego oskarżenia i co za tym idzie, złożenia nieprawdziwych zeznań – wyjaśnia zastępca prokuratora rejonowego w Jarosławiu Krzysztof Pietruszka, dodając, że sprawa dotyczy jednego funkcjonariusza z dwójki pełniącej patrol. Sprawa jest w początkowej fazie. Prokuratura jeszcze nie przesłuchiwała ani poszkodowanego, ani policjantów. Kierowca uważa, że bezprawnie zatrzymano mu prawo jazdy, kierując względem niego znacznie przesadzone zarzuty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Witam Serdecznie, W kwietniu 2014 r. zostałem zatrzymany przez patrol przemyskiej "drogówki" w osobie funkcjonariusza Daniela. L oraz jego kolegi, że na rondzie w okolicy MC ( ul. Lwowska ) według nich, jechałem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Ww patrol zatrzymał mnie dopiero po 1 km od momentu stwierdzenia wykroczenia, na wysokości klubu Japa. Oczywiście nie przyjąłem mandatu. Sprawa została skierowana do SR w Przemyślu. W trakcie przesłuchania okazało się , że ww funkcjonariusze skasowali nagrania, ich zeznania się wykluczały. Po trzech rozprawach, Pani sędzia uniewinniła mnie od zarzucanego wykroczenia.
Bardzo dobrze, do.....bać im! Banda debili i tumanów jak nie łapówkarzy!
Nie zgodzę się z Tobą, uważam że większość z tych policjantów to wykształceni i kulturalni ludzie. Jeżeli miałeś propozycje łapówki to trzeba to wyjaśnić w prokuraturze.
Witam Serdecznie, W kwietniu 2014 r. zostałem zatrzymany przez patrol przemyskiej "drogówki" w osobie funkcjonariusza Daniela. L oraz jego kolegi, że na rondzie w okolicy MC ( ul. Lwowska ) według nich, jechałem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Ww patrol zatrzymał mnie dopiero po 1 km od momentu stwierdzenia wykroczenia, na wysokości klubu Japa. Oczywiście nie przyjąłem mandatu. Sprawa została skierowana do SR w Przemyślu. W trakcie przesłuchania okazało się , że ww funkcjonariusze skasowali nagrania, ich zeznania się wykluczały. Po trzech rozprawach, Pani sędzia uniewinniła mnie od zarzucanego wykroczenia.
Bardzo dobrze, do.....bać im! Banda debili i tumanów jak nie łapówkarzy!
Nie zgodzę się z Tobą, uważam że większość z tych policjantów to wykształceni i kulturalni ludzie. Jeżeli miałeś propozycje łapówki to trzeba to wyjaśnić w prokuraturze.