Reklama

Poufne meldunki wyciekły z policji. Trafiły do internetu (aktualizacja)

30/07/2015 12:42

Prokuratura Rejonowa w Przemyślu sprawdza w jakich okolicznościach jeden z pracowników tutejszej Komendy Miejskiej Policji ujawnił poufne meldunki operacyjne. Dokumenty trafiły do internetu.

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu sami wpadli na trop nieprawidłowości i powiadomili o nich Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. To skierowało doniesienie do prokuratury.

– Prowadzimy czynności w tej sprawie – potwierdził przed chwilą prokurator Jacek Staszczak, szef  Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. – Chodzi o pracownika cywilnego policji. Został już przesłuchany, ale jeszcze nie przedstawiono mu zarzutów – dodaje.

Według naszych ustaleń mężczyzna wczoraj, 29 bm. został zwolniony z pracy. Był długoletnim pracownikiem tutejszej KMP.

Meldunki, o których mowa są dostępne, m.in. na profilu Zbigniewa Stonogi na Facebooku, który zapowiedział: „Z uwagi na ludzkie życie i zdrowie a także dobro toczących się postępowań karnych na terenie całego kraju dziś o godzinie 18.00 przekażę Komendzie Głównej Policji tajne i jawne raporty policyjne, które wyciekły z kilku jednostek policji mogące doprowadzić do realnego zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego w tym policjantów, informatorów lub zniszczenie kilkuset śledztw na terenie całej Polski. Postanowiłem jednak po uprzednim usunięciu wszelkich danych mogących komukolwiek lub czemukolwiek zagrozić pokazać Państwu skalę bezkarności kierownictwa Policji, która to bezkarność i kretyństwo mogły doprowadzić do tragicznych skutków. Żądam dymisji Komendanta Głównego policji”.

Stonoga określany jest przez media mianem „kontrowersyjnego przedsiębiorcy”, prowadzącym „prywatną wojnę z policją i państwowymi instytucjami”. W czerwcu br. ujawnił na portalu społecznościowym akta ze śledztw w aferze podsłuchowej.

Na razie nie wiadomo w jakich okolicznościach wszedł w posiadanie meldunków z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

– Pracownik, który miał do nich dostęp w związku z wykonywanymi czynnościami służbowymi zrobił skany tych dokumentów i przechowywał je na zewnętrznym nośniku pamięci (tzw. pendrive) – tłumaczy prokurator Staszczak. – Niestety, później nie wykasował ich, a nośnik przypadkowo zgubił. Wówczas, ktoś wszedł w jego posiadanie i skopiował znajdujące się tam materiały – mówi.

Meldunki (prawdopodobnie kilkadziesiąt sztuk), które trafiły w niepowołane ręce zawierały dane personalne funkcjonariuszy i osób będących w kręgu ich zainteresowania.

– Obawiam się, że może to poważnie utrudnić prowadzenie pracy operacyjnej przez funkcjonariuszy – uważa prokurator Staszczak.

– W związku ze sprawą natychmiast podjąłem decyzje personalne i organizacyjne adekwatne do zaistniałego zdarzenia – informuje inspektor Krzysztof Pobuta, komendant miejski policji w Przemyślu. 

Reklama

 


del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ... - niezalogowany 2015-07-30 14:03:23

    Ble ble ble... ŻP odwieczny obrońca UM Przemyśl i KMP Przemyśl czasem także PSP Przemyśl... te instytucje są jedynym żywicielem ŻP, gdyby nie informacje z tych instytucji ta marna gazeta dawno by padła, więc jasne jest, że teraz będzie bronić swojego chlebodawcę. Jeśli coś jest nie tak, to niech poniosą tego konsekwencje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fenek - niezalogowany 2015-07-30 14:41:59

    Tak to jest jak dostęp do takich danych dano cywilom!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jaakub - niezalogowany 2015-07-30 15:08:47

    na tej stronie są skany  http://zstonoga.pl/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości