Radni powiatu jarosławskiego wyrazili zgodę na zakup posiadłości w Wysocku. Samorząd zapłaci spadkobiercom dawnych właścicieli 3 mln zł. Kwota zostanie rozłożona na trzy raty.
W tym roku starostwo przekaże 1,5 mln. W następnym pół miliona i milion w 2018 r. 1,8 mln będzie pochodzić z budżetu powiatu, a 1,2 mln z dotacji budżetu państwa.
Do tej pory nie była do końca wyjaśniona sprawa własności zabytkowego zespołu, który został[paywall] odebrany rodowi Zamoyskich w ramach powojennej nacjonalizacji. Spadkobiercy upominali się o dobra. Powiat stał na stanowisku, że jest ich właścicielem. Podobnie było z zespołem pałacowo-parkowym w podarosławskich Pełkiniach Wygarkach. Tam sprawa zakończyła się oddaniem dóbr rodowi Czartoryskich.
W Wysocku znaleziono inne rozwiązanie, pozwalające zachować we władaniu powiatu pałac związany historycznie z królem Janem III Sobieskim i królową Marysieńką. Pierwszy pałac wybudowała w Wysocku właśnie ona, choć mówi się, że jego fundatorem był Jan III Sobieski, który stworzył miejsce odpoczynku dla żony. Marysieńka przebywała w Wysocku. Częstym gościem był też Sobieski, a podczas obecności dworu królewskiego podjarosławska miejscowość przejmowała czasowo rolę stolicy kraju. Park otaczający pałac założony przez Marysieńkę jest uznawany za jeden z piękniejszych parków i ogrodów w stylu francuskim w regionie.
Posiadłość zmieniała potem właścicieli. Pałac zbudowany dla Marysieńki popadł w ruinę. Zastąpił go obecny, wybudowany w XVIII w. Przed II wojną światową właścicielami dóbr byli Zamoyscy. W czasie wojny pałac został zniszczony, a po niej, pozbawiony właścicieli, popadał w ruinę. Odremontowany wraz z oficyną w latach 1957 – 1961 stał się siedzibą domu pomocy społecznej i jest nią do tej pory. W ostatnich latach upomnieli się o wysockie dobra spadkobiercy dawnych właścicieli. W ubiegłym tygodniu sprawa własności została wyjaśniona. Właścicielem pałacu zostanie powiat jarosławski.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze