185 tys. zł zebrano łącznie w dwóch sztabach działających w powiecie lubaczowskim. Datki można było wpłacać również kartą za pomocą terminala płatniczego.
Dobre wyniki sztabu lubaczowskiego, który obejmuje swoim zasięgiem niemal cały powiat, są już tradycją. – Rok temu padł rekord i to był kosmos, a teraz jest kosmos i wszechgalaktyka. Nie wiem, jak to nazwać. Ubiegłoroczną kwestę przebiliśmy[paywall] o 20 tysięcy – mówi Krzysztof Czerniak, szef sztabu w Lubaczowie.
Pierwsi wolontariusze wyruszyli na ulice miast i wiosek o godz. 7.30. Przez cały dzień bezinteresownie pieniądze zbierało 166 osób. Jeden z nich miał przy sobie terminal płatniczy, dzięki czemu istniała możliwość wpłaty na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za pomocą karty. Lubaczowski sztab zebrał w sumie 141 tys. zł. Odrębny sztab działał w Narolu, gdzie również padł rekord – zebrano 44 305 zł.
– Ludzie w naszym powiecie kocha orkiestrę, a orkiestra kocha nasz szpital w Lubaczowie. Przez 28 lat zebraliśmy ponad milion złotych, a za każą złotówkę fundacja odwdzięczyła się nam sprzętem – podsumowuje K. Czerniak.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak to historia lubi się powtarzać, kiedyś w PRL był Pstrowski i też bił rekordy. Czy tak po ludzku, żeby komuś pomóc, koniecznie trzeba korzystać ze starych wzorców? Nie wystarczy pokazać efekty szczodrości?
myślę że coś tam rzuciłeś do puszki i wtedy efekt szczodrości gwarantowany...
YOUTUBE.COM - TAJEMNICE JERZEGO OWSIAKA I WOŚP
Jak to historia lubi się powtarzać, kiedyś w PRL był Pstrowski i też bił rekordy. Czy tak po ludzku, żeby komuś pomóc, koniecznie trzeba korzystać ze starych wzorców? Nie wystarczy pokazać efekty szczodrości?
myślę że coś tam rzuciłeś do puszki i wtedy efekt szczodrości gwarantowany...
YOUTUBE.COM - TAJEMNICE JERZEGO OWSIAKA I WOŚP