Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar wszczął procedurę odwołania sześciu osób – prezesów i wiceprezesów – czterech sądów rejonowych z naszego regionu. Obszaru, nad którym pieczę sprawuje Sąd Okręgowy w Przemyślu. 22 lipca br. wspomniani zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków.
Minister A. Bodnar podjął taką decyzję „po wnikliwym zapoznaniu się z dokumentami dotyczącymi sytuacji sądu, mając na uwadze dobro wymiaru sprawiedliwości”. Jak uzasadnił resort sprawiedliwości – zgodnie z art. 27. paragraf 1 Ustawy o ustroju sądów powszechnych – „prezes i wiceprezes sądu mogą być odwołani przez ministra sprawiedliwości w toku kadencji m.in. w przypadku, gdy dalszego pełnienia funkcji nie da się pogodzić z innych powodów z dobrem wymiaru sprawiedliwości”.
Jak stanowi prawo, procedura odwołania z wspomnianych stanowisk rozpoczyna się od wystąpienia przez ministra sprawiedliwości z uzasadnionym wnioskiem o podjęciu zamiaru odwołania osób pełniących funkcje prezesa bądź wiceprezesa sądu do kolegium właściwego sądu. W tym wypadku minister sprawiedliwości A. Bodnar wystąpił z takim wnioskiem do kolegium Sądu Okręgowego w Przemyślu. Kolegium w takiej sytuacji jest zobowiązane zaopiniować działanie ministra. Do czasu rozpoznania wniosku minister jest władny zawiesić osoby, których dotyczy wniosek w pełnieniu czynności. I to zrobił[paywall].
Wniosek dotyczy odwołania: prezesa Sądu Rejonowego w Przemyślu sędziego Krzysztofa Trykszy, wiceprezesa Sądu Rejonowego w Przemyślu sędziego Marka Antasa, prezes Sądu Rejonowego w Jarosławiu sędzi Jadwigi Gil-Pawłowskiej, wiceprezes Sądu Rejonowego w Jarosławiu sędzi Agaty Szykowny-Poliśkiewicz, prezes Sądu Rejonowego w Lubaczowie sędzi Ewy Hełmeckiej oraz prezesa Sądu Rejonowego w Przeworsku sędziego Tomasza Półtoraka. 22 lipca br. wszyscy zostali przez ministra A. Bodnara zawieszeni w pełnieniu czynności.
– poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości, dodając:
W przypadku uzyskania negatywnej opinii kolegium Sądu Okręgowego w Przemyślu odnośnie zamiaru odwołania wspomnianych sędziów, minister sprawiedliwości z podobnym wnioskiem może wystąpić do Krajowej Rady Sądownictwa. To ostateczny krok. Sprzeciw wyrażony większością 2/3 głosów w terminie 30 dni wyrażony przez to gremium uniemożliwia odwołanie osób z pełnionych funkcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze