Reklama

Primaaprilisowy żart z hipopotamem w tle – jak to zrobiliśmy

W poprzednim numerze zamieściliśmy informację, że do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu trafił hipopotam nilowy, którego ktoś wyrzucił nad Sanem, w okolicach Galerii Sanowa. To był primaaprilisowy żart.

Poprzedni numer naszego tygodnika przypadał na 1 kwietnia. Nie mogliśmy tego faktu nie wykorzystać. Pomysłem na dobry żart było zamieszczenie informacji o nowym podopiecznym ośrodka prowadzonego przez lek. wet. Andrzeja i Radosława Fedaczyńskich. Wszystko, oczywiście, odbyło się w porozumieniu z tym drugim, który z miejsca „kupił” żart (dzięki, panie Radku!), dając nam przy okazji kilka fachowych wskazówek. Skontaktowaliśmy się także z oficerem prasowym Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu asp. Bogusławą Sebastianką, by poinformować, że i tę służbę „wciągniemy” w zabawną historię z hipopotamem.

Jak wskazywały internetowe komentarze pod tekstem, umieszczone zarówno na redakcyjnej stronie internetowej, jak fanpage’u ŻP na facebooku, zdania co do prawdziwości wspomnianej informacji były bardzo podzielone. Niektórzy uwierzyli, współczując biednemu zwierzęciu, inni autorytatywnie stwierdzili, że to prima aprilis. Jak się dowiedzieliśmy od lek. wet. Radosława Fedaczyńskiego, 1 kwietnia br. przybyło na ulicę Zamojskiego kilka osób ciekawych, jak wygląda mały hipopotam...  Dowcip, widać, się udał! 

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama