Reklama

Próba naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenie pograniczników

20/02/2018 10:02

W ubiegłym tygodniu na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Medyce miały miejsce 2 incydenty, które – jak informuje Straż Graniczna – wymierzone były przeciwko funkcjonariuszom w związku z pełnionymi obowiązkami.

46-letni Polak podczas wjazdu na teren przejścia nie podporządkował się do poleceń funkcjonariuszki kierującej ruchem oraz odmówił okazania dokumentu tożsamości. W trakcie zdarzenia kierowca usiłował naruszyć nietykalność cielesną mundurowej.

W drugim przypadku rówieśnik wcześniej wymienionego – również obywatel Polski – znieważył funkcjonariusza, używając wobec niego słów powszechnie uznanych za wulgarne. Sprawcom grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności nawet do 3 lat.


del
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bedziewojnazruskimi - niezalogowany 2018-02-20 11:33:43

    a wiecie ze w Korczowej mieszka baba z broda?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zbigniew - niezalogowany 2018-02-20 13:43:20

    Nie wiem jak było w tych przypadkach, ale wiem co mnie spotkało i moich znajomych   z Warszawy.    Znajomi poprosili mnie abym ich podwiózł do przejścia pieszego w Medyce, chcieli sobie zrobić  3 dniową wycieczkę turystyczna  do Lwowa. odradzałem im  szczerze, nie z uwagi na   nieatrakcyjność tegoż miasta, bo to nie podlega   dyskusji ale w  związku a trudnościami jakie  ich czekają.   i nie myliłem się,  jadąc  już po zapadnięciu zmroku  w żaden sposób nie mogłem znaleźć  dojazdu do tego przejścia , całkowity brak  jakiejkolwiek tablicy informacyjnej.  Dodam ze ostatni raz na tym przejściu byłem jeszcze za czasów ZSRR.   Siłą rzeczy dojechałem aż do  budki strażnika przy przejściu gdzie wydarł się na mnie w sposób wręcz chamski strażnik  chyba graniczny bo w mundurze.  Znajomi byli zdumieni buta , nieuprzejmością  granicząca z  zwyczajnym chamstwem strażnika. W końcu po tłumaczeniach  z mojej strony umożliwił mi zawrócenie i po wielu zapytaniach  trafiłem na miejsce docelowe  . Po powrocie z Lwowa znajomi dziwnie milczeli w końcu po namowach opowiedzieli mi horror jaki przypadł im w udziale przy przekraczaniu granicy. Horror ze strony podróżnych, przypuszczam tzw mrówek przemycających papierosy i alkohol, ale tez  i ze strony celników  którzy w żaden sposób nie mogli uwierzyć że nie palący ludzie nie  mają przy sobie papierosów i alkoholu.Wśród znajomych  była starsza pani pamiętająca ruiny Warszawy po wojnie.Jak powiedziała; takich rzeczy jak na tej granicy trudno gdziekolwiek  zobaczyć, a  zwiedziła już  bardzo dużo krajów.  dodała   też  że miałem racje odradzając im wycieczkę.  To co napisałem powyżej poddaję pod rozwagę  przełożonym  strażników i celników na tym przejściu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Yoko - niezalogowany 2018-02-21 15:29:07

    O jrj. Jakie to życie okrutne :D Do mnie nie trafili. Ja jestem mily do porzygu :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości