Reklama

Problem pszczół to problem całej ludzkości

Światowy Dzień Pszczół ustanowiony został przez ONZ z inicjatywy Słowenii, która zauważyła, jak wielkie znaczenie dla pozyskiwania żywności mają te owady i jak skutecznie pestycydy, tak często stosowane w rolnictwie w celu ochrony roślin przed grzybami i chwastami, zabijają te stworzenia. W Polsce jest obchodzony 20 maja. Co powoduje, że ludzie decydują się na założenie własnej pasieki? Zapytałam o to pszczelarza Wiesława Rycerza.

Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z pszczelarstwem? Co Cię popchnęło ku stworzeniu pasieki?

– Przygodę z pszczelarstwem rozpocząłem w czerwcu w 2017 roku. Zakup dwóch rodzin pszczelich poprzedzony był wcześniejszym, trwającym od jesieni 2016 roku studiowaniem literatury pszczelarskiej oraz podglądaniem na Youtube u innych pszczelarzy „obsługi” rodzin pszczelich. Zdecydowałem, że gospodarkę pasieczną oprę o pszczołę rasy kraińskiej w ulach korpusowych na ramce dadant.

Wiedzę teoretyczną przenosiłem na swoją minipasiekę i łączyłem z praktyką. To hobby pozwoliło na odprężenie po pracy – nazywam siebie pszczelarzem weekendowym. Mogłem też spróbować niczym niezafałszowanego naturalnego miodu pszczelego. To są główne powody, dla których ta pasja trwa do dziś. Pasieka stale się powiększała i obecnie liczy kilkadziesiąt rodzin rozmieszczonych w trzech lokalizacjach południowej Lubelszczyzny i Roztocza.

Reklama

 

Jakie miody produkują Twoje pszczoły?[paywall]

– Hodowane przeze mnie pszczoły należą do gatunku pszczoła miodna właściwa (Apis mellifiera) rasy kraińskiej, pochodzącej z południa Europy. Są to pszczoły o szaro-czarnym ubarwieniu, są łagodne i miodne. Tworzą silne rodziny i dobrze wykorzystują wczesne pożytki na moim terenie: mniszek, sady, rzepak. Tutaj zwykle następuje miodobranie.

Ponieważ na wiosnę pszczoły noszą nektar z wielu pożytków naraz[paywall], zwykle nie udaje mi się pozyskać miodu odmianowego, za to mam pyszny miodek wielokwiatowy. Drugie miodobranie następuje na końcu lata. Wtedy otrzymuję piękny i aromatyczny miód bursztynowej barwy – głównie gryka, malina, spadź liściasta, zioła i kwiaty dziko rosnące.

Reklama

 

Czy dbanie o pszczoły zajmuje dużo czasu? Ciągle pracujesz zawodowo. Do pasieki dojeżdżasz. Czy na dłuższą metę da się to pogodzić?

– Przyznaję, że pszczołami jestem zafascynowany i poświęcam im niemal każdy wolny czas. Zadziwia mnie nie tylko sama biologia pszczół, ale również ich niesamowita organizacja pracy w kolonii pszczelej.
W skład rodziny pszczelej wchodzą najczęściej jedna matka pszczela i pszczoły robotnice, od 15 do 60 tysięcy w zależności od pory roku, a późną wiosną i latem występują także trutnie – od kilkuset do 3 tysięcy.
Czynnikami czynnikiem zespalającym rodzinę są feromony zawarte w produkowanej przez matkę substancji matecznej oraz stała wymiana nektaru pomiędzy robotnicami.

 

Nie boisz się użądleń? Jak się przed nimi uchronić?

– Matka pszczela ze względu na jej majestatyczny sposób poruszania się po plastrze często nazywana jest królową pszczół. Jej ruchy są spokojne, zwykle porusza się  z towarzyszącymi jej robotnicami, tak zwaną świtą. Jest ona pielęgnowana i karmiona mleczkiem pszczelim. W warunkach naturalnych żyje nawet do pięciu lat. Jej głównym zadaniem jest składanie jaj na dnie komórki pszczelej na plastrze, od kilkuset do nawet tysiąca i więcej dziennie. Po trzech dniach wykluwają się larwy, które tworzą tak zwany czerw.

Reklama

Rozwój osobniczy robotnic trwa zwykle 21 dni, żyją średnio 6 tygodni. W ulu i poza nim robotnice podejmują prace w zależności od wieku, rozwoju fizjologicznego i potrzeb rodziny. Młode robotnice po wygryzieniu z komórki plastra przez pierwsze trzy dni czyszczą siebie, przygotowują komórki dla następnej generacji pszczół oraz ogrzewają czerw (larwy w różnym stadium rozwoju – przyp.). Następnie odżywiają starsze larwy (mające powyżej 3 dni – przyp.) papką pyłku i miodu, którą jednocześnie same się odżywiają. Pobudza to rozwój gruczołów gardzielowych, które u pszczół 6- – 7-dniowych zaczynają wydzielać mleczko przez około tydzień.

Mleczkiem robotnice odżywiają matkę oraz czerw młodszy niż 3-dniowy. Między 8. a 14. dniem robotnice zajmują się odbieraniem nektaru od zbieraczek, odparowują z niego wodę, przenosząc do innych komórek, po czym dojrzały miód zasklepiają na zimę. Ponadto wentylują gniazdo, ubijają pyłek w komórkach i wytwarzają pierzgę (tzw. pszczeli chleb – przyp.). W wieku 14 – 18 dni u robotnic zaczynają funkcjonować gruczoły woskowe.

Reklama

Z łuseczek woskowych wypoconych na brzusznej stronie odwłoka robotnice budują plastry. Między 19. a 21. dniem życia robotnice stają się strażniczkami, które kontrolują wchodzące do gniazda pszczoły czułkami, rozpoznając własne po zapachu i przeganiając obce – nie dopuszczając do rabunków miodu. W tym czasie aparat żądłowy mają dobrze wykształcony, a ilość jadu w gruczole jadowym jest maksymalna. Te pszczółki są potencjalnie groźne dla pszczelarza, ale użądleniom można łatwo zaradzić, ubierając bluzę pszczelarską i rękawice.

Hodowla ras i linii o łagodnych cechach obecnie pozwala nawet na pracę bez zabezpieczeń, ale wtedy należy się liczyć z użądleniem, na przykład przy przypadkowym dociśnięciu pszczoły do ramki czy ścianki ula. O ile nie jesteśmy uczuleni na jad pszczeli, takie pojedyncze użądlenia mogą paradoksalnie wpływać prozdrowotnie na organizm ludzki.

Reklama

 

Czy od pszczół można się czegoś nauczyć?

– Robotnice starsze niż 20-dniowe rozpoczynają pracę poza ulem i stają się tak zwanymi zbieraczkami. Przynoszą do ula nektar, pyłek, wodę, żywice i substancje balsamiczne, służące do wyrobu propolisu (tzw. kit pszczeli służący do uszczelnienia gniazda i ochrony przed patogenami – przyp.). Pszczoły latają na pożytek na odległość do 3 kilometrów. Robotnice, tak zwani zwiadowcy, rozlatują się we wszystkie strony w celu poszukiwania źródła pyłku i nektaru. Po znalezieniu informują inne zbieraczki o kierunku i odległości pożytku poprzez tańce na plastrze.

Reklama

Pszczoły są niezwykle pracowite. Robotnice latają z prędkością do 30 km na godzinę. Muszą wykonać 20 tysięcy lotów, aby zebrać 1 litr nektaru, z którego powstanie tylko 150 gramów dojrzałego miodu. Aby powstał 1 kilogram miodu, muszą odwiedzić od 750 tysiecy do 3 milionów kwiatów. Robotnica w czasie jednego lotu odwiedza od 100 do 150 kwiatów, natomiast przez całe życie 20 – 30 tysięcy kwiatów. Żeby zebrać 1 kilogram obnóży pyłkowych, pszczoły muszą wykonać około 50 tysięcy lotów i pokonać łącznie 150 tysięcy kilometrów.

 

Reklama

Co jest największym problemem w pasiece?

– Zdecydowanie choroby pszczół i obecność pasożytów, tak zwanej warrozy. Ich obecność na pasiece uzależniona jest od samego pszczelarza: odpowiednia opieka, profilaktyka i leczenie pozwalają na hodowlę licznych i silnych rodzin.

Do innych problemów zaliczyć można wszechobecne opryski zarówno upraw, jak i sadów owocowych. Mocno we znaki daje się pszczelarzom prowadzona przez rolników produkcja monokulturowa, na przykład rzepak lub tylko uprawa zbóż, gdzie zaburzona jest podaż nektaru i pyłku w ciągu sezonu pszczelarskiego. Likwidowane są sady przydomowe, drzewa nektarujące (klony i lipy) na rzecz wszechobecnych tui, krótko wystrzyżonych trawników i kostki brukowej.

Reklama

 

Jak przeciętny Polak może pomóc pszczołom?

– Istotnym elementem jest podnoszenie świadomości rolników w kwestii roli pszczół jako zapylaczy, muszą wiedzieć, że ich plon zależy nie tylko od ilości wysianych nawozów, ilości wylanych oprysków, ale również owadów zapylających, jakimi są w dużej mierze pszczoły.

Słusznie propagowane jest wysiewanie łąk kwietnych na nieużytkach, sadzenie drzew i krzewów miododajnych, wysiew w jesieni poplonów jako źródło azotu dla ziemi, ale także zarazem źródło pyłku dla pszczół. W ten sposób każdy może pomóc pszczołom, na czym wszyscy mogą zyskać, nie tylko pszczelarze.

Reklama

 

Co radziłbyś ludziom, którzy chcą zacząć tę przygodę?

– Warto spróbować i rozpocząć przygodę z pszczelarstwem, pomimo kosztów i środków, które należy przeznaczyć na sprzęt pszczelarski, wyposażenie pracowni i sam zakup rodzin pszczelich.

Obcowanie z pszczołami daje dużo satysfakcji, daje dostęp do zdrowych, naturalnych produktów pszczelich, czasem nawet zysk ze sprzedaży miodu i innych produktów „z ula”. Nic tak nie cieszy, jak „swój” pierwszy miód naturalny.

 


MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości