Sąd Rejonowy w Jarosławiu będzie prowadzić proces przeciwko wójtowi gminy Wiązownica Marianowi Ryznarowi w sprawie rzekomego pobicia Alberta Dworaka. Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się 31 października ub.r. w przysiółku Łapajówka, w gminie Wiązownica. To tam, na jednym z pól, wójt Marian Ryznar miał rzekomo pobić 26-letniego Alberta Dworaka.
Wójt Ryznar w roboczym stroju doprowadzał teren, będący jego zdaniem nieużytkiem, do normalności. Od lat władze gminy próbowały znaleźć dzierżawcę wspomnianego gruntu. W pewnym momencie na polu pojawił się Albert Dworak i zaczął nagrywać działania wójta telefonem komórkowym. Wójt po kilkunastu minutach obserwacji zeskoczył z ciągnika i zaczął biec w stronę 26-latka. Zdaniem A. Dworaka powalił go na ziemię i pobił. Poszkodowany pokazywał potem na filmie rozbity nos. M. Ryznar miał zabrać mu telefon i zniszczyć, rzucając urządzeniem o ziemię i wrzucając je do wody[paywall]. A. Dworak był także bohaterem drugiego filmiku, który trafił do sieci. Widać na nim, jak po nosie cieknie mu krew. Zarejestrowany też został zniszczony telefon, a dokładniej jego etui, ponadto słychać słowa A. Dworaka, który mówi, że pobił go Marian Ryznar. Filmik nagrywała druga osoba.
M. Ryznar zdecydowanie zaprzeczył, jakoby pobił mężczyznę. Stwierdził, że A. Dworak sam się przewrócił, a cała sytuacja była prowokacją.
Sprawa trafiła do Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie, która zdecydowała przekazać akta Prokuraturze Rejonowej w Tarnobrzegu. Postępowanie przygotowawcze trwało kilka miesięcy. 27 czerwca br. tarnobrzeska prokuratura przesłała akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Jarosławiu.
Wójt gminy Wiązownica Marian Ryznar usłyszał dwa zarzuty: zniszczenie mienia (dokładnie telefonu komórkowego) oraz drugi – poważniejszy – uszkodzenia ciała. Czy do tego doszło, wyjaśni tarnobrzeski sąd. Pierwsza rozprawa ma się odbyć jesienią. Nie wiadomo, czy będzie ostatnią. Jak poinformowała tarnobrzeska prokuratura, za zniszczenie mienia i uszkodzenie ciała grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
– Być może z tego faktu jakiś parlamentarzysta mocno się cieszy, ale niech się cieszy. Ja to wszystko przeżyję. Przeciwwagą dla jego radości załatwiania ludzi jest załatwianie przeze mnie wielu spraw, z których ludzie korzystają. I to nie tylko z terenu naszej gminy. To moja ciężka praca, którą, myślę, spora grupa zauważa – skomentował wójt gminy Wiązownica M. Ryznar.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.ukarajcie tego dworaka i bedzie spokoj z kapusiami
ukarajcie tego dworaka i bedzie spokoj z kapusiami
Popieram!