Reklama

Protestują przeciwko budowie myjni samochodowej

– Mam bardzo chorą, leżącą córkę. Cierpi między innymi na padaczkę. Ataków dostaje nawet wówczas, kiedy przebiegnie obok niej pies. Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby kilka metrów od mojego domu powstała całodobowa myjnia samochodowa – mówi ze łzami w oczach Ewa Śliwiak z ulicy Sobótki w Przemyślu.

Bezdotykowa, dwustanowiskowa myjnia samochodowa, czynna całą dobę ma powstać na niecałych 5 arach ziemi u zbiegu ulic Herburtów i Sobótki. Inwestorem ma być prywatna osoba, właściciel działki. – Mieszkamy tutaj 17 lat. Wcześniej dzierżawiliśmy tę działkę, w 1994 roku chcieliśmy ją kupić, ale okazało się, że nie jest na sprzedaż. Wytłumaczono nam, że ten klin ma być przeznaczony na rozbudowę ulic. W 2007 roku działka została wystawiona na przetarg. Poinformowano nas jako pierwszych, że można ją kupić. Ale wówczas nie mieliśmy z mężem tylu pieniędzy. Kupił ją ktoś inny. Od prawie 10 lat nic na niej się nie działo. Oczywiście była dobrze utrzymywana przez właściciela, który systematycznie kosił. Posadził ładne tuje. Dwa czy trzy lata temu stanęły na niej dwie tablice reklamowe – opowiada pani Ewa[paywall].

6 marca br. zarówno ona, jak i inni okoliczni sąsiedzi otrzymali pismo podpisane przez dyrektor Biura Rozwoju Miasta Przemyśla Joannę Balawender-Wcisło z informacją, że prywatny właściciel tej działki rozpoczął starania o wybudowanie w tym miejscu dwustanowiskowej, samoobsługowej myjni samochodowej wraz z kontenerem obsługi technicznej i urządzeniami budowlanymi.

Reklama

Będą protestować

– Zmroziło mnie. Jeśli myjnia by powstała, odległość od mojego domu i pokoju, w którym przebywa niepełnosprawna córka Agnieszka, wynosiłaby cztery metry. Ma 23 lata i porażenie mózgowe od urodzenia, a oprócz tego padaczkę. Kiedy dostaje ataku, człowiek myśli, że zaraz będzie koniec. Wygląda to strasznie. Wozimy ją do Środowiskowego Domu Pomocy, aby miała styczność z dziećmi. Potrzebuje spokoju. Wszystkiego się boi. Wystarczy, że ktoś głośniej krzyknie czy obok przebiegnie pies. Od razu się denerwuje. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że w środku nocy przyjedzie tutaj jakiś samochód i kierowca zacznie go myć. Stuk, huk, córka tego nie wytrzyma – mówi E. Śliwiak.

Przeciwni budowie myjni są także inni mieszkańcy ul. Sobótki, których posesje niemal bezpośrednio sąsiadują z tym terenem. – Rozmawiałem na ten temat z właścicielem działki. Powiedział mi, że nic się nie będzie działo. Ja mu na to, jak to nic, przecież wystarczy zwolnić lancę i uderzenie wody o blachę samochodu spowoduje okropny huk. Mówię mu, że jeśli tak stawia sprawę, to niech kupi ode mnie dom i będzie okej. Jak przyjdzie lato, okna są otwarte. Kiedy komuś przyjdzie do głowy w nocy umyć auto, trudno będzie wytrzymać. A ludzie wstają przecież rano do pracy. Nie chcę przesądzać, ale jak to powstanie, córkę sąsiadki czeka katorga, bo wiem, co się z nią dzieje. Jak zechce, to postawi tę myjnię, bo to jego teren, ale straci w oczach wszystkich. Chodzi o zwykłą ludzką empatię. Będziemy się starać wszystkim dostępnymi prawnymi środkami zablokować wydanie decyzji o budowie – mówi Leszek Długosz.

Reklama

– Mam dwumiesięczne i pięcioletnie dziecko. Mieszkam naprzeciw tej działki. Na Sobótki panuje spory ruch, a co gorsze nikt tu nie wjeżdża normalnie. Choć jest przejście dla pieszych, skręcają w naszą ulicę, jakby wchodzili w zakręt na jakimiś rajdzie samochodowym. Strach tędy chodzić. Jak jeszcze będzie myjnia, ruch się zwiększy. Nie będzie wtedy nawet gdzie uciekać z wózkiem – wyjaśniła Małgorzata Zydyk.

Zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi?

Przewodniczący Zarządu Osiedla nr 14 „Słowackiego” Antoni Daraż jest za mieszkańcami. –Sprzeciwiam się budowie myjni w tym miejscu. Ma zostać wybudowana na rozwidleniu dróg. W efekcie wyjeżdżając z ulicy Sobótki i kierując się w ulicę Herburtów, nie będziemy widzieć jadących nią pojazdów. Już raz była taka sytuacja, kiedy właściciel ustawił na swojej działce tablice reklamowe. Interweniowaliśmy i zostały przesunięte w głąb działki. Myjnia w tym miejscu będzie zagrożeniem dla wszystkich,. Nie można wykluczyć wypadków i kolizji. Moim zdaniem nie jest to miejsce na tego typu inwestycję. Dziwię się także właścicielowi z innego powodu. To teren zalewowy. W ciągu ostatnich lat  był już pięciokrotnie zalany, bo potok Jawor wystąpił z brzegów. Może nikt go o tym nie poinformował – stwierdził A. Daraż.

Reklama
Mieszkańcy ulicy Sobótki złożyli pisemny protest do prezydenta miasta Przemyśla Roberta Chomy, a także dyrektor Biura Rozwoju Miasta Przemyśla, Zarządu Dróg Miejskich i przewodniczącego Komisji Gospodarki Miejskiej UM w Przemyślu.


fot.Mariusz Godos
Samoobsługowa, dwustanowiskowa myjnia ma powstać u zbiegu ulic Herburtów i Sobótki. Z całą pewnością nie przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa użytkowników obu trakcji.

Nie chcę mieć wrogów

Właścicielem tej działki jest przemyski przedsiębiorca Krzysztof Wasiewicz. – Dziwię się, że nikt z mieszkańców nie porozmawiał najpierw ze mną. Najpierw napisali jednak pismo protestacyjne. Chcę żyć z ludźmi w zgodzie, nikomu źle nie życzę. Nie chcę mieć wrogów. Mieszkańcy jako pierwsi wiedzieli, że ta działka jest na sprzedaż. Nikt się nie zdecydował, więc te niecałe pięć arów kupiłem. Nie chcę być skazany na koszty jej utrzymania do końca życia. Chciałbym w coś zainwestować. Jestem zdecydowany na budowę tej myjni, bo inaczej przecież nie robiłbym projektu. Wydaje mi się, że dla nikogo nie powinna być dokuczliwa. Oglądali to fachowcy i stwierdzili, że wszystko powinno być w porządku – stwierdził.

Reklama

Negatywna opinia ZDM

Nie jest do końca pewne, że myjnia powstanie. Na razie wniosek o ustalenie warunków zabudowy tego terenu wydał Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu. Został zaopiniowany negatywnie. – Choć nie jesteśmy tą jednostką, która wydaje pozwolenia na budowę, to nasza opinia w sprawie postawienia w tamtym miejscu myjni jest negatywna. Z kilku powodów. Kwestionujemy zabudowanie terenu, co przyczyni się do problemów z bezpieczeństwem i stworzy zagrożenie dla uczestników ruchu zarówno poruszających się ulicą Herburtów, jak i wyjeżdżających z ulicy Sobótki – powiedział dyrektor ZDM Jacek Cielecki.

Opinię w tej sprawie musi wydać również powołana przez prezydenta miasta Komisja ds. Bezpieczeństwa i Ruchu Drogowego działająca przy Urzędzie Miasta w Przemyślu. Przewodniczącym jest naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, starszy aspirant Jakub Bosak. – Jeszcze nie opiniowaliśmy tego wniosku. Najprawdopodobniej nastąpi to w pierwszy wtorek kwietnia – podsumował.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    spp - niezalogowany 2017-03-28 18:20:59

    Kurde, ile jeszcze tych myjni? Dajcie biednym ludziom święty spokój!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Facepalm - niezalogowany 2017-03-28 19:36:48

    To prywanta dzialka, wiec w czym problem ? Argument ze przez 10 lat tam nic nie bylo, i teraz tez tak ma byc !? W przemyslu tym ludziom sie calkiem w dupie poprzewracalo. Wogole jak mozna nie brac pod uwagi ze na sasiedniej dzialce, NIE SWOJEJ moze cos powstac... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    G - niezalogowany 2017-03-28 20:49:39

    A czytałeś ze dziecko jest chore?! Ma padaczki nawet jak pies przebiegnie obok niego?! Postaw pod swoim domem swoimi oknami myjnie!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości