– Lasy były, są i będą państwowe. Nie było próby i żadnego pomysłu na ich prywatyzację. Referendum, do którego dąży Prawo i Sprawiedliwość, jest oszustwem. To celowa gra polityczna i dzielenie społeczeństwa – poseł PSL Mieczysław Kasprzak ostro krytykował informacje o zagrożeniu lasów prywatyzacją podczas konferencji zwołanej w szkółkach leśnych w Mokrej koło Jarosławia.
Parlamentarzyście towarzyszył Tomasz Kotliński, wójt gminy Roźwienica, Roman Kałamarz, wójt gminy wiejskiej Jarosław oraz Jerzy Batycki z Nadleśnictwa Jarosław. M. Kasprzak zaznaczył rolę polskich lasów. Zwrócił uwagę na ich znaczenie rekreacyjne, zapewniając, że należy dbać o to, by każdy mógł z nich korzystać jako z narodowego dobra. – Jesteśmy świadkami dziwnej atmosfery tworzonej wokół lasów. Zbiera się podpisy. Nawołuje do referendum. A przecież to Polskie Stronnictwo Ludowe proponowało nawet zmianę konstytucji i wprowadzenie zapisu, że lasy są dobrem państwowym i nie podlegają prywatyzacji – mówił poseł.– Z przekazów wynika, że ktoś chce nam zabrać lasy. To potężny majątek. Rozumiem święte prawo własności, ale niech nie wchodzi w lasy. One są wspólnym, narodowym majątkiem i tak powinno zostać. Powinniśmy dążyć do wprowadzenia jak najszybciej szczególnego zapisu, który nie może zostać zmieniony zwykłą uchwałą sejmową, zapewniającego, że nigdy nie będą sprywatyzowane – dodawał R. Kałamarz[paywall].
M. Kasprzak zadeklarował przy okazji, że polskie lasy są w dobrej sytuacji i nie ma zagrożenia nadmiernym wyrębem. Na zakończenie konferencji uczestnicy posadzili jodełkę. Drzewko ma przypominać, że jest dobrem narodowym, tak jak wszystkie lasy państwowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze