Dziewięć meczów – tyle musieli czekać kibice, działacze i piłkarze KS Wiązownica na kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Wygrana z nieobliczalnym Starem Starachowice była zasłużona, wywalczona wreszcie po dobrej, konsekwentnej grze, pozbawionej banalnych błędów, które kilka razy stawały na przeszkodzie, aby dopisać komplet punktów.
Bohaterem ekipy Szymona Szydełki był Arkadiusz Kasia. Strzelił dwie bramki, dając nadzieję swojemu zespołowi na opuszczenie strefy spadkowej. Uczynił to bez obecności szkoleniowca KS-u, który po… 5 minutach gry został odesłany przez lubelskiego sędziego na trybuny obiektu Alitu w Ożarowie, gdzie swoje mecze rozgrywa Star. Czy wiązowniczanom uda się pójść za ciosem. Przekonamy się o tym już w piątek, 18 października br. Do Wiązownicy zawita bardzo niewygodna Avia Świdnik. Nie udało się natomiast powiększyć dorobku punktowego beniaminkowi z Lubaczowa. Mimo przewagi, kilku naprawdę dorodnych sytuacji strzeleckich, nie byli w stanie choć raz trafić do siatki KSZO 1929. Nierówno grająca drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego jest na tyle doświadczoną ekipą w III-ligowym towarzystwie, że takich przewin nie wybacza. Trafili raz, a dobrze, zabierając z obiektu przy ul. Wyszyńskiego trzy punkty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze