Dla osób z sekcji turystyki kolarskiej „Kręcikoła” jazda rowerem to nie tylko forma ciekawego spędzania czasu. Pokonanie 720 km na dwóch kółkach to dla nich czysta przyjemność.
– Jesteśmy grupą osób związanych z Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym i bierzemy udział w rajdzie rowerowym „Ściana Wschodnia” na trasie Sokółka – Przemyśl. Chcemy dodać, że organizatorem rajdu jest koło „Wędrowiec” z Krosna Odrzańskiego. Pochodzimy głównie z[paywall] województwa lubuskiego, ale nie tylko. Jest też kilka osób z Sosnowca, Poznania, Gorzowa i oczywiście z Krosna Odrzańskiego. Jesteśmy prawie na mecie, ale postanowiliśmy się na chwilę zatrzymać w Jarosławiu, bo znamy to miasto. Jak widać, jest nas sporo, ale to dobrze, bo im więcej osób z nami jedzie, tym weselej – powiedział Jan Muńko, kierownik sekcji „Kręcikoła.”
– Przejechaliśmy w sumie ponad 720 kilometrów i kończymy nasz rajd w Przemyślu. Takie wyprawy to dla nas sama przyjemność. Każdy spędza wolny czas, jak lubi, a my upodobaliśmy sobie wycieczki rowerowe. Z nami nie można się nudzić – wtrąca członek sekcji.
– Na rowerze można jeździć praktycznie w każdych warunkach, taka pogoda jak dzisiaj w ogóle nam nie przeszkadza, trzeba się tylko dobrze przygotować. Zresztą spotykamy się z pozytywnym odbiorem ludzi i kiedy potrzebujemy pomocy, zawsze ją otrzymujemy – komentuje inna uczestniczka rajdu.
Tak liczna grupa rowerzystów nie mogła nie zwrócić uwagi mieszkańców Jarosławia, zwłaszcza w poniedziałkowy ranek, 4 maja, kiedy wszyscy spieszyli się do pracy. Każdy z uczestników miał dużo do powiedzenia i na jarosławskim Rynku nagle zaroiło się od miłośników dwóch kółek. Mieli w planach wstąpić tylko na kawę i śniadanie, a ostatecznie z chęcia pozowali do zdjęć i opowiadali o swojej wyprawie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze