Reklama

Przemyscy maturzyści. Czy po studiach będą chcieli wrócić do rodzinnego miasta?

26/05/2019 18:30

Często mówimy i słyszymy, że młodzież jest przyszłością narodu. Jan Paweł II zaznaczał, że młodzież jest także przyszłością świata. Bez wątpienia tak jest, pytanie tylko, czy przemyscy maturzyści zechcą być przyszłością grodu nad Sanem? Zapytaliśmy o to uczniów Zespołu Szkół Elektronicznych i Ogólnokształcących w Przemyślu, kończących właśnie edukację na poziomie szkoły średniej.

Jak sami mówią, „gotują się teraz w kotle maturalnym”, choć najważniejsze pisemne egzaminy mają już ze sobą. Zgodnie twierdzą, że matury były swego rodzaju „straszakami” i z optymizmem oczekują oficjalnych wyników. Zawdzięczają to oczywiście swojej ciężkiej pracy, motywacji i dyscyplinie. Tegoroczny maturzysta Krzysztof Sadowy podkreśla, że[paywall] nawet podczas strajku nauczycieli spotykali się z kolegami na „kółku matematycznym”, wykorzystując ten czas na powtórki. Hubert Baran wtrąca o skutecznym sposobie nauki przez internet, który bardzo mu pomógł, ponieważ – jak zauważył – matematyka nie jest jego mocną stroną.

– Inny plan ma jej siostra Monika, ucząca się w I Liceum Ogólnokształcącym.  –Planuję studiować farmację, ale nie jest to jedyna opcja, jaką rozważam. Po studiach chciałabym wrócić do Przemyśla i pracować w zawodzie, jednak nie wiem, czy będzie to możliwe – zauważa z niepokojem.

Wiedzą, co chcieliby robić w życiu

Nie brakuje też lokalnych patriotów, którzy są przekonani, że Przemyśl to ich miejsce na ziemi. – Nie przepadam za zgiełkiem dużych miast, widzę się w Przemyślu. Chciałbym wykorzystać w końcu swoje umiejętności nabywane przez 4 lata technikum. To, czego się tam nauczyłem, to na pewno to, co chciałbym robić w życiu. Jestem otwarty na inne formy dokształcania się, ale teraz chciałbym zacząć pracować – mówi Sławomir Cioch, technik urządzeń i systemów energetyki odnawialnej.

Krzysztof Sadowy nie ma tak sprecyzowanego planu, swoją decyzję uzależnia od tego, czy zostanie przyjęty na studia w Rzeszowie lub Wrocławiu. Pracować jednak chciałby w Przemyślu, choć – jak mówi – jest elastyczny. – Myślę o założeniu własnej firmy, choć wiem, ile trzeba w to włożyć pracy, chciałbym zająć się rekonstruowaniem zabytkowych samochodów. Mechanika pojazdowa i elektronika to moja pasja – opowiada.

Na głębokie wody chce wypłynąć Hubert Baran, który jest absolwentem klasy humanistycznej. – Moim największym marzeniem jest być kimś, kto będzie tworzył i wyrażał siebie. Chciałbym być dyrektorem kreatywnym w domu mody. Interesuje mnie moda męska, buty, ubrania. Nauka języków jest jedną z moich pasji, chciałbym w przyszłości znać dobrze 8 języków, a studiować w Wenecji lub Antwerpii, nie chcę się ograniczać do Przemyśla – mówi o swoich marzeniach.


Joanna Steblińska
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Misza - niezalogowany 2019-05-26 18:58:05

    Po co będą wracać jak nie ma pracy w Przemyślu. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gs - niezalogowany 2019-05-26 19:46:43

    PRZEMYSL TO MIASTO EMERYTOW I SZMATEKSOW!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2019-05-26 21:05:39

    Szmateksów coraz mniej, nawet one się zwijają. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama