Reklama

Przemyscy piłkarze ręczni grają dalej w Pucharze Polski

Bez najmniejszych problemów dzisiejszego, 17 listopada br., popołudnia piłkarze ręcznie SRS Czuwaju Przemyśl pokonali SPR Tarnów w spotkaniu w ramach 1/16 Pucharu Polski, dzięki czemu awansowali do najlepszej „szesnastki” tych rozgrywek. Być może ich kolejnym rywalem będzie ekipa z PGNiG Superligi.

Pojedynek miał nieco towarzyski charakter. Zawodnicy obu ekip nie za bardzo przykładali się do gry obronnej, wychodząc ze słusznego założenia, że nabawić się jakiejś kontuzji w takim meczu byłoby zupełnie niepotrzebnym zrządzeniem losu. O swoistej „delikatności” w poczynaniach najdobitniej świadczy fakt, że sandomierscy sędziowie nie odesłali na ławkę kar żadnego z zawodników.
W tej parkietowej kurtuazji znacznie lepiej poczynali sobie gospodarze. Zaczęli od prowadzenia 1:0 po trafieniu Pawła Puszkarskiego, ale kolejne kilka minut należało do tarnowian, a konkretniej do byłego gracza SRS Czuwaju Damiana Misiewicza, który zdobywał bramki jak na zawołanie. W 4. min SPR prowadził 3:5. W 9. min do remisu 6:6 doprowadził Maciej Kubisztal, który tym razem nie miał okazji rywalizować na kole z bratem Dariuszem (przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych) i fakt ten wykorzystywał znakomicie. Dwie minuty później ponownie najskuteczniejszy w szeregach przemyślan Mateusz Kroczek wyprowadził swój zespół na prowadzenie 8:7 i od tego momentu nastąpił bramkowy odjazd miejscowych. Głównym bohaterem I połowy był Łukasz Orłowski, który znakomicie spisywał się w bramce, ale w II połowie przebił go chyba Adrian Szczepaniec, który częstokroć – wobec słabszej gry w obronie jego partnerów – wystawiany był na ciężkie próby, ale wychodził z nich z kapitalnym efektem.
W I połowie przemyślanie dwa razy prowadzili różnicą sześciu trafień. W 17. min po bramce Tomasza Kulki – 15:9 i w 28. min, kiedy nie pomylił się Mateusz Kroczek – 19:13. Tarnowianie starali się walczyć do 40. min meczu, choć ich trener Bartłomiej Jarosz oszczędzał swoich najlepszych graczy. W 38. min po kontrze popularnego „Adiego” pokonał Emilian Jewuła i przyjezdni zmniejszyli straty do czterech trafień – 25:21. Było to jednak wszystko, na co pozwolili im tego dnia przemyślanie. Adrian Szczepaniec zamurował wręcz bramkę, a po drugiej stronie parkietu bramki padały niczym z rogu obfitości. Przemyślanie grali pomysłowo, urozmaicenie i skutecznie. W 49. min różnica wynosiła już 10 trafień – 35:25, kiedy Dawida Ciochonia pokonał Tomasz Kulka. Najwyżej w całym spotkaniu miejscowi przeważali w 55. min. Było wówczas aż 40:26 po efektownej bramce popularnego „Kubła”.

SRS Czuwaj Przemyśl – SPR Tarnów 42:30 (20:16)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Makowiejew 6, Kubik 0, Puszkarski 6, Dejnaka 1, Stołowski 2, Kulka 7, Żak 0, Piechnik 0, Kroczek 12, M. Kubisztal 8.
SPR Tarnów: Sądowicz, Barnaś, Ciochoń – M. Niemiec 1, Dutka 3, Misiewicz 6, Szatko 8, Jewuła 1, Grzesik 4, Sanek 1, Karwowski 1, Nowak 0, Gabiga 0, Kowalik 2, Bielamowicz 3, B. Niemiec 0.
Sędziowali: Wojciech Bosak i Mirosław Hagdej (obaj z Sandomierza). Kary: SRS Czuwaj – 0 min; SPR Tarnów – 0 min. Widzów: 200.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości