Reklama

Przemyska ścieżka dla rowerzystów z bublami w tle [ZDJĘCIA]

17/12/2015 17:51

Mamy wreszcie wyczekiwaną ścieżkę rowerową i kładkę na Sanie. Z pewnością to powód do radości dla cyklistów. Jednak w smakowitej beczce miodu nie mogło zabraknąć tradycyjnej łyżki dziegciu, a właściwie nawet kilku łyżek…

Nie każdy wie, że w ramach projektu Green Velo wykonawcy zobowiązani byli oznakować wybudowany przez siebie odcinek ścieżki rowerowej. I oznakowali... O tym, jak im poszło, najlepiej świadczy fakt, że już po niezbyt wnikliwym rekonesansie funkcjonariusze straży miejskiej doliczyli się przynajmniej kilkunastu uchybień. – Bez prawidłowego oznakowania taka ścieżka w zasadzie nie jest gotowa do użytku – mówi komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja. 

– Błędne oznakowanie wprowadza chaos i zagraża bezpieczeństwu osób korzystających ze ścieżki. Dokonanie prawidłowego oznakowania ścieżki leżało w obowiązkach wykonawców, do dziś niestety nie wywiązali się z zadania. W związku z tym miasto podjęło decyzję o wstrzymaniu odbioru obiektu do czasu naprawienia wad. Wysłaliśmy pismo do wykonawców z prośbą o dokonanie niezbędnych poprawek. Zgodnie z trybem urzędowym mają na to 30 dni. Obecnie ścieżka nie jest odebrana i co za tym idzie, nie może być oddana do użytku – mówi komendant.  Na zdjęciach poniżej pokazujemy najbardziej kuriozalne przykłady uchybień w kwestii oznakowania.

Ciekawostką jest też, że ścieżka rowerowa biegnie przez  „Teren bezpośredniej ochrony ujęcia wody”. O to, jak to się ma do przepisów, zapytaliśmy prezesa PWiK, ale  zostaliśmy odesłani do wydziału inwestycji UM.  – Te znaki odnoszą się do terenu dookoła ścieżki na danym odcinku, a nie samego pasa ścieżki – udzieliła odpowiedzi Beata Bielecka. Jeśli tak, powinno być to podane w sposób czytelny do informacji użytkowników, a  zgodnie z art. 53. pkt. 3 teren wokół ścieżki na tym odcinku powinien być odgrodzony i jednoznacznie oznakowany. Na szczęście obecnie PWiK nie korzysta ze wspomnianego ujęcia wód głębinowych, ale nie zmienia to faktu, że sytuacja ma niewiele wspólnego z przepisami i zdrowym rozsądkiem.  Według zapewnień naczelnik wydziału inwestycji Beaty Bieleckiej problem z oznakowaniem na tym odcinku będzie rozwiązany do końca roku.

Ścieżka rowerowa jest niewątpliwą atrakcją dla turystów i samych mieszkańców, jednak dobrze by było, gdyby projekty o tak poważnych budżetach realizowane były z dbałością o szczegóły.


kjz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rowerzysta - niezalogowany 2015-12-17 18:16:19

    Dodałbym do tego składowisko betonowych badziewi leżących od lat pod ogrodzeniem Stacji Uzdatniania Wody a od momentu powstania ścieżki, przy niej również, stare elementy bramy do ogródków działkowych w drodze do ul. Rosłońskiego odrzucone na bok przez budowniczych ścieżki lecz nie uprzątnięte, górę śmieci w różnych miejscach zalegających wzdłuż ścieżki a  podczas oczyszczania terenu z krzaków w trakcie budowy odsłoniętych, stare betonowe porzucone przed laty kręgi w rejonie stacji pomp dla wyciągu narciarskiego, słupy i wiszące z nich tuż nad ścieżką kable wysokiego napięcia, w których prąd nie płynie od dawna (to vis a vis SP16) oraz część nie trzymających pionu (bo tak było łatwiej no i taniej) białych barierek, których wykonawcy nie uwzględnili faktu, że zamontowano je nie na terenie płaskim lecz pochyłym przez co wyglądają tragicznie w zestawieniu z tymi, co trzymają pion (to na zjeździe z kładki po stronie Zasania oraz na prawym brzegu przy zjeździe na dół, na teren zalewowy). W normalnych zakątkach naszego kontynentu, gdy się realizuje jakąś inwestycję, to PRZY OKAZJI robi się porządek z takimi kwiatkami jak te wyżej wspomniane. Niestety nie u nas. Amen

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WB - niezalogowany 2015-12-17 18:39:10

    ZAPRASZAM NA ŚCIEŻKĘ ROWEROWĄ Z JAROSŁAWIA DO RADAWY I PRZESTUDIOWANIE JEJ OZNAKOWANIA.ŚCIEŻKA JEST JEDNOKIERUNKOWA ( Z JAROSŁAWIA DO RADAWY) A RÓWNOCZEŚNIE MOZNA NIA JECHAĆ W ODWROTNYM KIERUNKU.TAKIE DWA W JEDNYM TO JEST DOPIERO "MISTRZOSTWO SWIATA"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kat - niezalogowany 2015-12-17 18:55:52

    absurdem jest przepławka w Ostrowi, bo od strony osiedla Kmiecie jak się idzie czy tez jedzie rowerem wzdłuż Sanu to zakończona ścieżka jest głębokim rowem, kiedyś można była tam przejść. Wielu ludzi którzy korzystali z tej ścieżki natykają się teraz na rów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama