Reklama

Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa sadzi nowe drzewa na osiedlach [ZDJĘCIA]

Wraz z nadejściem wiosny Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa przystąpiła do pierwszych wiosennych nasadzeń. Nowych drzew będzie sporo, część już można oglądać na wybranych osiedlach PSM, a pojawią się na wszystkich. Tempo prac uzależnione jest od pogody.

Co jakiś czas emocje mieszkańców bloków Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej rozpalają prowadzone na jej terenie prace związane z zielenią, a szczególnie takie, które dotyczą wycinki czy przycinki drzew.

W takich sytuacjach spółdzielnia najczęściej tłumaczy, że musi zadowolić wszystkich mieszkańców, i tych, którzy zgłaszają potrzebę ingerencji w zieleń ze względu na fakt, że ogranicza ona dostęp światła do mieszkania, i tych, którzy chcieliby jej na osiedlu jak najwięcej.

Pogodzenie wszystkich racji nie jest łatwe. Tym razem ci drudzy będą z pewnością ukontentowani, w związku z informacją, że ma osiedlach PSM ruszyły wiosenne nasadzenia na dużą skalę. Chodzi zarówno o drzewa iglaste, jak i liściaste.

– Kilkadziesiąt otrzymaliśmy od prywatnego przedsiębiorcy Zbigniewa Kościa. To dość[paywall] duże drzewa, więc jeśli się przyjmą, będą stanowiły dużą ozdobę. Dodatkowych kilkadziesiąt nasadzeń drzew i krzewów mamy też zaplanowanych z własnej puli. Wydatki z tym związane mieszczą się w kosztach zaplanowanych na utrzymanie zieleni – mówi prezes PSM w Przemyślu Zbigniew Kurosz.

Reklama

Podkreśla przy tym, że na osiedlach PSM zieleni na pewno nie brakuje.

– Na samym osiedlu Kmiecie rośnie ponad tysiąc drzew. Trzeba jednak pamiętać, że mamy wśród swoich spółdzielców tyle samo obrońców, co przeciwników wycinek, podcinek i wszystkiego, co związane z osiedlową zielenią – mówi.

Dodaje też, że spółdzielnia stara się wycinane z różnych powodów drzewa zamieniać albo na krzewy, albo na drzewa niższe, które nie generują problemów z zasłanianiem dostępu światła do mieszkań. Uzupełniane są też nasadzenia w miejscach, gdzie zieleni brakuje.

Reklama

– Raczej staramy się, żeby na osiedlach nie było wysokich drzew, bo bywają one zagrożeniem. Corocznie przeznaczamy część środków na zieleń, a w tym roku, oprócz nowych nasadzeń, próbujemy też niewielką część trawnika przy biurze PSM zagospodarować na łąki kwietne, które nie wymagają tak częstego koszenia. Jeśli ten pomysł nam wypali, będziemy mogli zdecydować, czy to się sprawdza i czy warto zamieniać na nie osiedlowe trawniki.
Jednak musimy się też liczyć z problemem coraz powszechniejszej wśród społeczeństwa alergii. Miło jest mieć w najbliższym otoczeniu kwiatki, różnego typu zioła czy inny rodzaj zieleni, ale dla osób uczulonych bywa to prawdziwą zmorą przez wzgląd na pyłki czy owady – wyjaśnia Z. Kurosz.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama